Wybierz region

Wybierz miasto

    Będzie brudna woda

    Autor: Magdalena Kaczor

    2002-03-22, Aktualizacja: 2004-12-18 00:53 źródło: Opole

    W nocy z pierwszego na drugiego kwietnia w całym Opolu z kranów popłynie brudna, rdzawa woda. Nie będzie się nadawała do spożycia, a nawet do kąpieli. Problemy z wodą potrwają do 8 kwietnia.

    W nocy z pierwszego na drugiego kwietnia w całym Opolu z kranów popłynie brudna, rdzawa woda. Nie będzie się nadawała do spożycia, a nawet do kąpieli. Problemy z wodą potrwają do 8 kwietnia.


    Niedogodności te będą spowodowane modernizacją magistrali wodociągowej, na odcinku nowopowstającej obwodnicy północnej. Prace będą prowadzone od skrzyżowania ulicy Oleskiej do Częstochowskiej i Kolonii Gosławickiej.


    - Wymieniane będą dwie nitki magistrali. Każda po 40 metrów. Są to stare żeliwne rury, które zostaną zastąpione nowymi z tworzywa sztucznego. Dodatkowo zostaną zabezpieczone betonową osłoną - wyjaśnia Hubert Krzystek kierownik działu sieci wodociągowej w spółce Wodociągi i Kanalizacja w Opolu.


    Miasto, które jest głównym inwestorem budowy, zadecydowało, że rury trzeba wymienić teraz, bo później kiedy obwodnica zostanie otwarta, w przypadku jakiejkolwiek awarii, ruch w Opolu zostałby zupełnie sparaliżowany. Każda z przeznaczonych do wymiany nitek magistrali ma kilkadziesiąt lat. W momencie, kiedy obwodnicą zaczną jeździć duże ciężarowe auta, drgania gruntu mogłyby spowodować uszkodzenie rur. Wówczas cały ruch na czas usuwania awarii musiałby zostać skierowany przez miasto.


    Zakończenie plac zaplanowano na 8 kwietnia. Dyrekcja Przedsiębiorstwa Budownictwa Inżynieryjnego "WPBK" Opole, wykonawca zabezpieczeń zapewnia, że roboty zostały dokładnie zaplanowane i nie powinny potrwać ani dnia dłużej.


    Wodociągi i Kanalizacja zapowiadają, że będą dostarczać wodę beczkowozami do szpitali i przedszkoli. W miarę potrzeby również do innych instytucji, ale tylko tych, które tego najbardziej potrzebują.


    - Nie uda się zapewnić wody w beczkowozach dla wszystkich mieszkańców Opola. To przekracza nasze możliwości. Wprawdzie Straż Pożarna obiecała nam pomóc, ale oni też nie dysponują sprzętem, który zapewni czystą wodę dla całego miasta - wyjaśnia Hubert Krzystek.


    Woda, która popłynie z kranów w pierwszym tygodniu kwietnia będzie miała brązowy kolor, gdyż będzie zawierać związki żelaza, które w trakcie robót będą wypłukiwane z rur.


    - Żelazo nie jest niebezpieczne dla zdrowia, dlatego nie spodziewamy się zmasowanej inwazji osób skarżących się na dolegliwości związane z wypiciem tej wody - informuje Hubert Wodecki zastępca dyrektora Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu.


    Dodaje jednak, że jeśli już musimy pić taką wodę, to koniecznie po przegotowaniu, a najlepiej byłoby ją wcześniej przepuścić przez filtr uzdatniający.


    - Można ją też odstawić na kilka godzin, wówczas żelazo się wytrąci, opadnie na dno naczynia i po odlaniu woda będzie lepsza - dodaje Wodecki.


    Z powodu braku czystej wody z pewnością ucierpią zakłady produkcyjne. Przedstawiciele dużych zakładów, takich jak Ovita Nutricia, czy OZD Continental, twierdzą, że gdyby WiK poinformował ich o planowanych robotach wcześniej, mogliby przygotować duże zapasy wody. Natomiast w tej sytuacji będą musieli zawiesić produkcję na czas trwania prac. Niektóre małe firmy w ogóle nie zostały poinformowane. One też mają największy problem.


    Na tym całym zamieszaniu, najlepiej wyjdą zapewne hipermarkety, sprzedające wodę mineralną w dużych butlach. Miejmy tylko nadzieję, że nie zechcą tego wykorzystać i ceny nie poszybują nagle do góry.

    Sonda

    Czy lekarze powinni robić transfuzję wbrew woli umierającej?

    • Tak (62%)
    • Nie (38%)