Wybierz region

Wybierz miasto

    Jeden z tych na literę "K"

    Autor: Kazimierz Sempruch

    2003-08-01, Aktualizacja: 2004-12-18 18:46 źródło: Opole

    Paweł Kokott to jeden z piłkarzy dawnej opolskiej Odry, której skład można było złożyć z zawodników mających nazwiska na literę K. Od bramkarza Kornka, poprzez obrońców Krawca i Koprka, pomocników Kolka, Korka, braci ...

    Paweł Kokott to jeden z piłkarzy dawnej opolskiej Odry, której skład można było złożyć z zawodników mających nazwiska na literę K. Od bramkarza Kornka, poprzez obrońców Krawca i Koprka, pomocników Kolka, Korka, braci Kotów i Krawczyka oraz napastników Kabata, Koźniewskiego i Klosego. To była I? i II?ligowa Odra lat 70. i 80.

    Większość z tych piłkarzy mieszka dziś za granicą, podobnie jak Kokott, który z okazji jubileuszu 85-lecia swojego pierwszego klubu, Victorii Chróścice, zawitał do swojej rodzinnej miejscowości. Victoria to klub z tradycjami oraz z mocnym akcentem historycznym w swojej historii. Równo 50 lat temu jej piłkarze wywalczyli w Szczecinie mistrzostwo Polski zespołów LZS.

    - Wiedziałem o tym, gdy zaczynałem grać jako junior w Chróścicach - mówi Paweł Kokott. - Trenował nas Franciszek Klik, były piłkarz Odry z lat pięćdziesiątych. On grał w Odrze, gdy zadebiutowała w I lidze.

    Kokott był uzdolnionym młodym piłkarzem i już w wieku 16 lat trafił do drużyny juniorów Odry. Po dwóch latach treningów był już w zespole razem z Nikiszem, braćmi Kotami, Dziadkiem i Bergerem. Juniorów prowadził wówczas wiele wymagający jako trener, opolski bombardier, Engelbert Jarek. Nic więc dziwnego, że drużyna ta sięgnęła po sukcesy, zdobywając wicemistrzostwo kraju juniorów.

    - Z tej drużyny, po ukończeniu wieku juniora, aż siedmiu chłopaków trafiło do kadry pierwszej drużyny seniorów - wspomina Kokott.

    Pan Paweł grał w Odrze w najlepszym okresie, na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Występował na pozycji forstopera lub kryjącego pomocnika. Najbardziej utkwił mu w pamięci mecz w Mielcu ze Stalą, a jego zadaniem było krycie Grzegorza Lato.

    - Lato był niesamowicie szybki - wspomina. - Gdy mi raz uciekł, złapałem go za koszulkę, a sędzia się pomylił i żółtą kartkę pokazał Joachimowi Krawcowi. Nie pomogły nasze interwencje, a Achim miał do mnie długo za to żal.

    W Odrze Kokott występował do roku 1975 i przeniósł się do Małejpanwi Ozimek, z którą rok później awansował do II ligi. Z tej okazji zespół w nagrodę pojechał na kilka meczów do Anglii. Gdy Małapanew wracała do kraju, nasz bohater wysiadł w niemieckim Kassel i tam już pozostał. W Niemczech już nie grał w piłkę zawodowo, musiał pracą zarabiać na życie. W swoim zakładzie pracy jednak trenował amatorską drużynę zakładową.

    Dziś mieszka w Berlinie i od czasu do czasu przyjeżdża w rodzinne strony. W Chróścicach odwiedza brata Piotra. Na jubileusz klubu razem z nim stary kraj odwiedził Jan Nikisz, który pochodzi z pobliskiego Kup.

    - Z wielką przyjemnością spotykam się z dawnymi kolegami z boiska - mówi Kokott. - W tym roku zaplanowałem ?widzenie? Rysia Dziadka w Pokoju, Antka Kota, Andrzeja Krupy, Andrzeja Latawca i braci Łukasiaków.

    Sonda

    Czy lekarze powinni robić transfuzję wbrew woli umierającej?

    • Tak (62%)
    • Nie (38%)