Wybierz region

Wybierz miasto

    Jeziora Turawskie

    Autor: Magdalena Kaczor

    2002-07-12, Aktualizacja: 2004-12-18 00:27 źródło: Opole

    Ostatnie badanie czystości wody w jeziorze turawskim wykazały, że woda jest czysta i nadaje się do kąpieli. Zakwitów na razie nie ma. Mogą się one pojawić w każdej chwili, ale biorąc pod uwagę fakt, że w ubiegłych ...

    Ostatnie badanie czystości wody w jeziorze turawskim wykazały, że woda jest czysta i nadaje się do kąpieli. Zakwitów na razie nie ma. Mogą się one pojawić w każdej chwili, ale biorąc pod uwagę fakt, że w ubiegłych latach o tej porze jezioro było już zielone, jest to powód do radości.

    Marzena Nanowska, kierownik działu higieny w Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu daleka jest jednak od optymizmu.

    - Prowadzimy stały monitoring jeziora. Regularnie co dwa tygodnie badamy wodę i na bieżąco wydajemy raporty o stanie czystości. To, że do tej pory nie pojawiły się zakwity jest rzeczywiście powodem do radości, bo wcześniej jezioro kwitło już w maju. Tymczasem mamy lipiec i zakwitów na razie nie ma - wyjaśnia Nanowska.

    Fakt, że sinice jeszcze nie pojawiły się na jeziorze może świadczyć o tym, że zmniejszyła się ilość wpuszczanych do niego zanieczyszczeń. Głównie z domków leżących wokół jeziora. Nieszczelne szamba, lub wręcz celowe spuszczanie nieczystości do wody, sprawiło, że w ubiegłych latach woda w jeziorze niestety przypominała czasem gnojówkę. Na takim obrocie spraw najbardziej ucierpieli sami właściciele ośrodków.

    Zła passa rozpoczęła się już w czasie powodzi tysiąclecia. Tragedia, jaka wówczas dotknęła mieszkańców Opolszczyzny spowodowała, że plaże w Turawie świeciły pustkami. Następny rok był trochę lepszy, ale tym razem w kość właścicielom ośrodków dała deszczowa aura. Jednak prawdziwy pogrom nastąpił w 1999 roku, kiedy to w jeziorach zakwitły pierwszy raz sinice. Wtedy glony pokryły całe jezioro na zielono, a sanepid wydał bezwzględny zakaz kąpieli. Podczas tej katastrofy ekologicznej zawiązało się stowarzyszeni "Na pomoc jeziorom turawskim". W jego skład weszli zdesperowani właściciele domków wczasowych, ale również osoby prywatne i sympatycy jezior. Działania stowarzyszenia doprowadziły do ograniczenia wielu źródeł zanieczyszczeń. Szczególną uwagę skierowano na pobliskie ośrodki, na które w pierwszej kolejności padło podejrzenie o zanieczyszczanie jeziora. Niestety, podjęte środki zapobiegawcze na niewiele się zdały. Jezioro cały czas kwitło na zielono.

    Sprawa turawskich jezior stała się już problemem ponadregionalnym. Odbyło się wiele spotkań, w których uczestniczyli wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska z Opola i Katowic, władze Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, które są zarządcą jezior i wszystkie osoby, którym na sercu leży dobro jezior. Walter Świerc, wójt Turawy od samego początku czynnie zaangażowany jest w sprawy związane z jeziorami.

    - Cały problem w tym, że jeziora znajdują się na terenie gminy, ale my nie mamy do nich żadnych praw, ponieważ zarządza nimi RZGW we Wrocławiu, a dla nich ta sprawa nie jest szczególnie ważna - denerwuje się Świerc.

    Zdaniem wójta fakt, że do tej pory zakwity się nie pojawiły, to bardzo dobry znak. Może to oznaczać, że afera jaką rozpętały media wokół nieuczciwych właścicieli ośrodków, którzy szambo wylewali do wody, zrobiła swoje. Prawdopodobnie pomogło też spuszczenie wody z dużego jeziora.

    - Na świecie znanych jest wiele kosztownych metod oczyszczania i rekultywacji jezior, ale nas na nie nie stać. Oczyszczanie za pomocą spuszczania wody, to w tej chwili jedyny nie wymagający nakładów, więc dla nas dobry sposób na poprawę czystości wody - komentuje wójt.

    W tym roku woda z jeziora dużego również będzie spuszczana ponieważ zaplanowany jest remont przy śluzie do Małej Panwi. Jest więc szansa, że w przyszłym roku woda w Turawie będzie jeszcze czystsza. Na razie wypada cieszyć się z poprawy sytuacji i uważnie czytać tabliczki na plaży. Być może za kilka tygodni pojawi się taka z napisem "Zakaz kąpieli".

    Sonda

    Czy lekarze powinni robić transfuzję wbrew woli umierającej?

    • Tak (62%)
    • Nie (38%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.