Wybierz region

Wybierz miasto

    Miasto magistrów

    Autor: Magdalena Kaczor

    2002-07-05, Aktualizacja: 2004-12-18 00:28 źródło: Opole

    Europejskości centrum Opola przydaje nowe Collegium Maius (na zdjęciu). Nad miasteczkiem akademickim Uniwersytetu Opolskiego góruje okazały gmach Niechcica, nowego akademika.

    Europejskości centrum Opola przydaje nowe Collegium Maius (na zdjęciu). Nad miasteczkiem akademickim Uniwersytetu Opolskiego góruje okazały gmach Niechcica, nowego akademika. Również Politechnika Opolska rozbudowuje swoje włości. Każdego roku mury opolskich uczelni opuszcza kilka tysięcy absolwentów. Niestety, zatrudnienie znajdują nieliczni.
    W tym roku o 1730 miejsc na pierwszym roku UO stara się ponad 6200 osób. Nieco większe szanse mają osoby zdające na Politechnikę Opolską, gdzie na 2520 miejsc przypada ponad 3200 chętnych, a o przyjęciu na większość kierunków decyduje konkurs świadectw. Pomimo, że w Powiatowym Urzędzie Pracy rośnie liczba rejestrujących się absolwentów wyższych uczelni, zainteresowanie studiami wcale nie maleje. Wręcz przeciwnie.

    Trzy lata temu włodarze województwa rozmyślając nad przyszłością regionu orzekli, że leży ona po stronie edukacji, hasłem przewodnim było stwierdzenie "Województwo opolskie regionem ludzi wykształconych i otwartych na świat". Jednak idea podniesienia Opola do rangi wielkiego centrum akademickiego narodziła się jeszcze wcześniej. Od wielu lat pracował nad nią arcybiskup Alfons Nossol, który zawsze podkreślał, że jedynie swojska uczelnia zachęci młodych Ślązaków do dalszego kształcenia. Wówczas województwo opolskie miało najniższy odsetek ludzi z wyższym wykształceniem. Ambitne plany biskupa ziściły się. Wyższa Szkoła Pedagogiczna przekształciła się w Uniwersytet Opolski, Wyższa Szkoła Inżynierska w Politechnikę, a dodatkowo powstała też prywatna Wyższa Szkoła Administracji i Zarządzania.

    Te inwestycje wkrótce zaczęły przynosić rezultaty. Miasto stopniowo zaczynało ożywać. Rokrocznie zwiększała się liczba studiujących.

    Początkowo na młodą uczelnię, która przy renomowanych uniwersytetach wypadała nader blado, patrzono z politowaniem. Zajmowała ona ostatnie miejsca w rankingach. W miarę upływu czasu zaczęło się to jednak zmieniać. Obecnie opolska Alma Mater dysponuje 26 kierunkami, na których można wybierać spośród 41 specjalizacji. Ponadto 5 kierunków uzyskało akredytację uniwersytecką, czyli certyfikat jakości kształcenia. - Tu wymagania są zdecydowanie wyższe, jeżeli chodzi o programy nauczania, samodzielną kadrę pracowników, ścieżki dodatkowego kształcenia - informuje Leszek Kuberski, prorektor do spraw dydaktyki i studentów UO.

    W Opolu kształci się ponad 35 tysięcy studentów. - W samym mieście mieszka niespełna 140 tysięcy ludzi. Dzieląc to przez liczbę studentów, wychodzi, że co czwarty mieszkaniec Opola jest studentem - dodaje prorektor Kuberski.

    Zdecydowana większość absolwentów opolskich uczelni to mieszkańcy innych województw. Przyjeżdżają z najodleglejszych zakątków Polski, chociaż po drodze mają kilka doskonałych uczelni. Przyjeżdżają, studiują i wyjeżdżają. Pewnie chętnie by zostali, tylko nie mają takiej możliwości. Nie ma dla nich ani pracy, ani mieszkania.

    Według danych opracowanych przez prof. Roberta Rauzińskiego, który w Instytucie Śląskim w Opolu zajmuje się badaniami rynku pracy, w latach 1997-1998 z opolskich uczelni wyszło 2.126 magistrów, a zatrudnienie w województwie opolskim znalazło 691. Biorąc pod uwagę, że od tej pory liczba studentów zdecydowanie wzrosła, a liczba miejsc pracy, w których mogliby oni znaleźć zatrudnienie zmalała gwałtownie, łatwo wyobrazić sobie jak wielki jest odpływ kadr poza granice województwa.


    Sonda

    Czy lekarze powinni robić transfuzję wbrew woli umierającej?

    • Tak (62%)
    • Nie (38%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.