Wybierz region

Wybierz miasto

    Śmierć na życzenie

    Autor: (mech)

    2002-06-13, Aktualizacja: 2004-12-18 00:34 źródło: Dziennik Zachodni

    Opolska prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie śmierci 18-letniej Magdaleny B. z Wołczyna, ofiary wypadku drogowego, która zmarła w sobotę, bo z przyczyn religijnych odmówiła zgody na transfuzję krwi.

    Opolska prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie śmierci 18-letniej Magdaleny B. z Wołczyna, ofiary wypadku drogowego, która zmarła w sobotę, bo z przyczyn religijnych odmówiła zgody na transfuzję krwi.

    Możliwe, że prokuratura będzie musiała ustalić, czy w grę wchodzi samobójstwo i czy przypadkiem Magdalena B. nie była do niego nakłaniana przez współwyznawców.

    - Musieliśmy wszcząć postępowanie, by ustalić, czy kierujący samochodem 23-letni Tomasz B., brat obu ofiar, jest winny śmierci jednej czy dwóch osób. W wypadku zginęła 24-letnia Sylwia, ale 18-letnia Magda żyła jeszcze przez cztery dni. Na razie badamy stopień odpowiedzialności kierowcy, ale możliwe też, że będziemy musieli jakoś zakwalifikować postępowanie drugiej ofiary, która zmarła w szpitalu, choć miała szanse przeżycia - wyjaśnia sytuację rzecznik opolskiej Prokuratury Okręgowej Roman Wawrzynek.
    Gdyby Magdalena B, nie była pełnoletnia, lekarze mogliby jej przetoczyć krew, opierając się na doraźnej decyzji sądu rodzinnego, który w takiej sytuacji zastępuje rodziców.
    Transfuzja zostałaby przeprowadzona także wtedy, gdyby ofiara wypadku była nieprzytomna. Tutaj sytuacja jest inna: ofiara świadomie odmówiła poddania się zalecanemu leczeniu.

    - Z urzędu badamy także każdy przypadek samobójstwa. Ale tu musielibyśmy najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to było samobójstwo. Po pierwsze - musimy mieć jasność, że transfuzja uratowałaby rannej życie. Po drugie - trzeba by mieć całkowitą pewność, że ofiara miała świadomość, iż wybiera śmierć. Jej wiara mogła być bardzo silna, mogła do końca wierzyć, że przeżyje - mnoży wątpliwości prokurator Wawrzynek.

    Gdyby jednak uznano śmierć Magdaleny B. za samobójstwo (co jest mało prawdopodobne, ale niewykluczone), prokuratura musiałaby ocenić postępowanie innych Świadków Jehowy, którzy odwiedzali ją w szpitalu. I tu prokuratura wkroczyłaby na bardzo grząski grunt, bo miałaby obowiązek ocenić, czy "podtrzymywanie w wierze" nie było przypadkiem nakłanianiem do samobójstwa. A taki czyn jest już karalny. W myśl artykułu 151 kodeksu karnego grozi za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat.

    - Na razie to tylko spekulacje, śledztwo wcale nie musi zajść tak daleko - podkreśla prokurator Wawrzynek.

    ŚWIADKOWIE JEHOWY

    Stosunek Świadków Jehowy do przetaczania krwi większość z nas traktuje jako dowód ich fanatyzmu. Boleśnie trudny dylemat moralny, na płaszczyźnie prawnej staje się praktycznie nierozwiązywalny. Bo jasne jest, że gdyby opolska prokuratura postawiła Świadkom Jehowy zarzut nakłaniania swojej współwyznawczyni do samobójstwa, zostałaby natychmiast oskarżona o religijną nietolerancję.



    Sonda

    Czy lekarze powinni robić transfuzję wbrew woli umierającej?

    • Tak (62%)
    • Nie (38%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.