Wybierz region

Wybierz miasto

    Zabójcy skazani

    Autor: Magdalena Kaczor

    2002-03-08, Aktualizacja: 2004-12-18 00:56 źródło: Opole

    Trzy razy po 25 lat więzienia, to wyrok Sądu Okręgowego w Opolu, w sprawie brutalnego zabójstwa Artura W. w Jastrzębiu Śląskim pod Namysłowem. Mordercy, Tomasz Dulęba, Marek Charo i Mirosław Orłowski, będą mogli ubiegać ...

    Trzy razy po 25 lat więzienia, to wyrok Sądu Okręgowego w Opolu, w sprawie brutalnego zabójstwa Artura W. w Jastrzębiu Śląskim pod Namysłowem. Mordercy, Tomasz Dulęba, Marek Charo i Mirosław Orłowski, będą mogli ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie dopiero po 20 latach.


    Prokurator stwierdził, że mord popełniony został ze szczególnym okrucieństwem i wyrachowaniem. Mężczyźni zaplanowali wszystko w najdrobniejszych szczegółach. Nie chcieli się pobrudzić, więc cały dom wyłożyli folią i sami się w nią owinęli. Zdaniem prokuratora, ofiara zginęła, bo sprawcy chcieli zabrać jej samochód marki BMW i żądał dla nich kary dożywotniego więzienia oraz 10 lat pozbawienia praw publicznych.


    Sędzia uznał jednak, że sprawa BMW miała znaczenie drugorzędne, a oskarżeni pomimo wcześniejszych zatargów z prawem, mieli dobre opinie i okazali skruchę. Zdaniem sędziego o morderstwie przesądziły nieporozumienia między Arturem W. i Tomaszem Dulębą. Skazał ich więc za zwykłe zabójstwo, ale w ramach dodatkowej kary zgodził się na ujawnienie ich personaliów.


    Do tej mrożącej krew w żyłach zbrodni doszło 23 lipca 1999 roku, w Jastrzębiu Śląskim koło Namysłowa, w mieszkaniu należącym do Tomasza Dulęby. Do pomocy zwerbował on dwóch kolegów, Charo i Orłowskiego. Poznał ich przez swojego brata, jakiś czas wcześniej. Jego nowi znajomi byli już wcześniej karani za włamania. Wyrok odsiadywali we Francji. Orłowski służył też przez kilka lat w Legii Cudzoziemskiej i podobno w trakcie przesłuchania stwierdził, że zabicie człowieka to dla niego nic wielkiego.


    Dulęba zaproponował swoim nowym znajomym, żeby pomogli mu zemścić się na Arturze W., z którym miał jakieś stare porachunki. Stanęło na tym, że Dulęba zaprosił ofiarę na imprezę. W tym czasie Orłowski i Charo czekali już w zastawionej pułapce. Wyłożyli podłogę i ściany kuchni folią, sami też się nią owinęli. Gdy Artur W. wszedł do mieszkania, zaatakowali go młotkiem i metalowym zawiasem od bramy. Dulęba wprawdzie osobiście nie zadawał ciosów, ale sąd uznał, że jego wina była identyczna, bo brał udział w planowaniu zbrodni. Poza tym to on był inicjatorem morderstwa i przyprowadził ofiarę. Po wszystkim oprawcy zawinęli ciało w folię i wywieźli do lasu. Tam zakopali je w płytkim dole. Natomiast BMW, którym przyjechał Artur W., zostało rozebrane na części, które następnie sprzedano na giełdzie samochodowej.


    Wkrótce po dokonaniu tej makabrycznej zbrodni Tomasz Dulęba wpadł w panikę. Tak bardzo obawiał, się wpadki, że w mieszkaniu postanowił skuć tynki i posadzkę. Jeszcze później wpadł na pomysł, żeby przenieść ciało w inne bezpieczniejsze jego zdaniem miejsce. Jednak ciało zaczęło się już rozkładać i nie dało się go ruszyć. Wtedy Dulęba postanowił przynajmniej uniemożliwić identyfikację ofiary i widłami zmasakrował jej twarz. Po czym ponownie zakopał ciało..


    Policja wpadła jednak na trop zabójców z Jastrzębia, Gryfina Zachodniopomorskiego i Zgorzelca. Wszyscy trzej zatrzymani przyznali się do winy, wyrazili skruchę i prosili o łagodny wymiar kary. Dulęba błagał o szansę powrotu do rodziny i dzieci. Mówił, że on nie zabił Artura W. i że pozostawał pod presją Charo. O to samo prosił skruszony Orłowski, który na swoją obronę stwierdził, że od początku współpracował z policją i wskazał zabójców. Natomiast Charo mówił o osobistej cenie, jaką zapłacił za zbrodnię. Jego siostra popełniła samobójstwo, gdy dowiedziała się o czynie brata.


    Wymierzając karę sąd stwierdził, że bierze pod uwagę postawę oskarżonych. Jego zdaniem, zasłużyli na surową karą, ale należy dać im szansę wyjścia na wolność. Dlatego też odrzucił wniosek prokuratury o dożywocie. Wyrok nie jest prawomocny. Obrońcy zapowiadją apelację.

    Sonda

    Czy lekarze powinni robić transfuzję wbrew woli umierającej?

    • Tak (62%)
    • Nie (38%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.