Poniedziałek, 22 Marca 2010 Imieniny: Bogusław, Katarzyna, Oktawian Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Opole >> Wydarzenia >> Drzewiecki działał świadomie

Drzewiecki działał świadomie

Polska Dziennik Zachodni Marcin Rybak

2009-11-19 09:05:46

Ujawniamy nowe fakty dotyczące afery hazardowej. Oto jak Ministerstwo Sportu w tydzień zmieniło zdanie w sprawie ustawy o grach losowych.

Mirosław Drzewiecki (© fot. Marcin Obara.)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Mamy dowody na to, że jeszcze 23 czerwca resort popierał projekt przepisów niezwykle niekorzystnych dla branży. Ale 30 czerwca ze wszystkiego się wycofał i zaproponował rozwiązania, o które hazardowi lobbyści przez wiele miesięcy bezskutecznie zabiegali u rządowych urzędników.

Jak wynika z naszych ustaleń, między 23 a 30 czerwca w Ministerstwie Sportu nie było narad ani analiz dotyczących projektowanych przepisów. Zajmujący się tą sprawą urzędnicy nie sygnalizowali ówczesnemu ministrowi Mirosławowi Drzewieckiemu, że zmienili opinię na bardziej korzystną dla hazardowego biznesu. Sam też minister nie zlecał podwładnym, by przyjrzeli się sprawie jeszcze raz.

Co się działo w Ministerstwie Sportu między 23 a 30 czerwca 2009 r.? Skąd gwałtowna zmiana stanowiska, podjęta bez jakichkolwiek spotkań, narad i analiz? Czy był to efekt znajomości ówczesnego ministra Mirosława Drzewieckiego z wrocławskim biznesmenem od hazardu Ryszardem Sobiesiakiem? To kluczowe pytania, na które będzie musiała odpowiedzieć sejmowa komisja śledcza do spraw nieprawidłowości w pracach nad przepisami o hazardzie.

Rzecz dotyczy tzw. dopłat. Projekt przepisów dyskutowany w rządzie zakładał obłożenie hazardu, m.in. kasyn i jednorękich bandytów, 10-procentowymi dopłatami. Takie dopłaty obowiązują dziś, ale wyłącznie w grach objętych monopolem państwa czyli np. w lotto. Wynoszą 25, a nie 10 proc., jak proponowano w przypadku kasyn i automatów.

Te dopłaty w większości miały trafiać na specjalny fundusz zarządzany przez ministra sportu. W uzasadnieniu projektu czytamy, że pieniądze z kasyn i automatów mają być przeznaczone na dofinansowanie inwestycji związanych z Euro 2012.

Hazardowy biznes protestował przeciwko dopłatom. W maju fachowy miesięcznik "Interplay" wysłał listę pytań do Ministerstwa Sportu. Odpowiedź resortu z 23 czerwca 2009 r.: "(...) Ministerstwo Sportu i Turystyki zgadza się z opinią (...) Ministerstwa Finansów, że rozszerzenie katalogu gier objętych obowiązkiem uiszczania dopłat (...) wprowadza zasadę równości podmiotów gospodarczych na rynku gier (...)".

List podpisała rzeczniczka resortu Małgorzata Pełechaty. W piśmie czytamy też, że resort sportu popiera opinię Ministerstwa Finansów, że nowe dopłaty nie będą zagrożeniem dla rozwoju branży hazardowej.

We wtorek, 30 czerwca, o godzinie 10.29 Ministerstwo Finansów dostało faks z resortu sportu. List podpisał osobiście Mirosław Drzewiecki. Prosił o wykreślenie przepisu o 10-procentowych dopłatach z projektu hazardowej ustawy. Uzasadnienie zmiany stanowiska? Zrezygnowano z budowy Narodowego Centrum Sportu, które miało powstać przy Stadionie Narodowym w Warszawie. A skoro tak, to dopłaty potrzebne nie są.

- Ta sprawa wymaga pilnego wyjaśnienia - mówi poseł SLD Bartosz Arłukowicz, wiceszef komisji śledczej. - Polityk może podejmować decyzje, ale musi się opierać na rzetelnych analizach. Takich nagłych zmian stanowiska różnych instytucji znalazłem w tej sprawie więcej.




Afera hazardowa - kalendarium

Lato 2008 r. Rozpoczyna się operacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego "Black Jack".

31 marca 2009 r. Powstaje projekt nowelizacji ustawy hazardowej. Zawiera zapis wprowadzający dopłaty od hazardu, przeznaczone na sport.

23 czerwca 2009 r. List Ministerstwa Sportu popierający dopłaty.

30 czerwca 2009 r. Minister Mirosław Drzewiecki wycofuje się z poparcia dla dopłat.

2 września 2009 r. Drzewiecki znów zmienia zdanie. Chce wpisania dopłat do projektu ustawy o hazardzie.
strona: 1 z 1

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo