Zamknięty odcinek ul. Osmańczyka nie pełnił ważnej funkcji komunikacyjnej. Zamknięty odcinek ul. Osmańczyka nie pełnił ważnej funkcji komunikacyjnej.

(© Sławomir Mielnik)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Od soboty kolejnym fragmentem ulicy Osmańczyka mogą poruszać się wyłącznie piesi i rowerzyści. W planach jest zamykanie kolejnych ulic.

Wyłączony z ruchu jest odcinek ulicy Osmańczyka pomiędzy ul. Staromiejską i Malczewskiego. Wprawdzie o zamknięciu tego fragmentu mówiło się już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz drogowcy dostali zielone światło z urzędu miasta na wprowadzenie zmian. - Od soboty tym fragmentem ulicy nie można pojechać autem, zniknie też kilka miejsc parkingowych - przyznaje Mirosław Pietrucha, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.Drogowcy zamontowali też słupki,  uniemożliwiające wjazd na ul. Osmańczyka od strony ul. Staromiejskiej oraz od placu Sebastiana. - I bardzo dobrze - cieszy się Katarzyna Mróz, która kilka dni temu spacerowała po centrum. - W większości dużych miast takie ulice jak Osmańczyka służą do spacerowania, a nie do jeżdżenia po nich samochodami. Uważam, że miasto powinno iść tą drogą i zamykać kolejne uliczki.Co ciekawe, w listopadzie decyzję w sprawie zmiany organizacji ruchu wstrzymał  wiceprezydent Opola Krzysztof Kawałko. Obecnie urzędnicy spekulują, że trzeba było powrotu prezydenta Ryszarda Zembaczyńskiego do ratusza, aby znów wrócono do pomysłu.Zamknięty odcinek ul. Osmańczyka nie pełnił ważnej funkcji komunikacyjnej. W zamyśle radnych miejskich, którzy w ubiegłym roku przegłosowali rezolucję w sprawie „Salonu Opola”, to jednak jego zamknięcie miało być pierwszym, symbolicznym krokiem, który by przybliżył nas do całkowitego „wypchnięcia” samochodów z centrum.- Parkujące auta w ścisłym centrum powinny ustąpić spacerowiczom - przekonuje Marcin Ociepa, radny RdO oraz autor uchwały. - Liczymy, że za wyłączeniem z ruchu kolejnych ulic pójdzie budowa dodatkowych wypożyczalni rowerów, czy kolejnych ciągów pieszo-rowerowych. Miasto powinno też wyznaczać dodatkowe miejsca parkingowe wokół centrum. Dzięki temu ścisłe centrum może przestać być salonem samochodowym, a stanie się „salonem miasta”.W następnej kolejności do zamknięcia proponowane są ulice: Szpitalna, Koraszewskiego, Książąt Opolskich (od Rynku do ulicy Katedralnej) oraz te wokół Rynku. Dodatkowo radni zaproponowali, aby samochody nie mogły wjeżdżać na Mały Rynek. Radni zastrzegli jednak w uchwale, że zakaz nie obowiązywałby pojazdów mieszkańców i właścicieli lokali użytkowych oraz samochodów dostawczych i taksówek. Z zakazu mają być też zwolnieni niepełnosprawni. Ale mimo to nie wszyscy są zwolennikami zamykania ulic dla samochodów w ścisłym centrum miasta.- Rozmawiamy cały czas z restauratorami w centrum i wiemy, że jeśli teraz zamknęlibyśmy kolejne ulice, to ich czekałaby niechybna plajta. W mojej ocenie zmiana organizacji ruchu na ulicy Osmańczyka powinna funkcjonować w okresie letnim - przekonuje Zbigniew Kubalańca, przewodniczący radnych PO.Dlatego jest mało prawdopodobne, aby w tym roku doszło do zamknięcia kolejnych ulic w centrum. Urzędnicy i radni chcą wrócić do tematu, gdy będzie działał parking podziemny na placu Kopernika.Na razie dokładna data jego budowy nie jest jeszcze znana, choć wiadomo, że ustalenia techniczne w tej sprawie trwają i porozumienie pomiędzy miastem, a właścicielem galerii handlowej Solaris Center, w  sprawie budowy parkingu, jest nadal możliwe.

Wiadomości Opole, Wydarzenia Opole

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!