Zapowiadany wzrost przyszłorocznego deficytu budżetowego do 52,2 mld zł, stał się faktem. Wczoraj rząd Donalda Tuska przyjął projekt ustawy budżetowej na 2010 r. Zakłada ona poza rekordowym deficytem także dochody budżetowe na poziomie prawie 249 mld zł, oraz wydatki wynoszące nie więcej niż 301,8 mld zł - o ponad 24 mld zł więcej niż przed rokiem.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Jednocześnie, mimo tak wielkiego deficytu, rząd zakłada wzrost wpływów z podatków i 1,2 proc. wzrostu gospodaczego przy inflacji nie wyższej niż 1 proc. I tak:

- wpływy z podatków w 2010 r. mają wynieść 223,1 mld zł, tj. o 6 proc. więcej niż wyniosły one w 2009 r.

- najbardziej, bo aż o 9,6 proc. wzrosną wpływy do budżetu z CIT (czyli podatku dochodowego od osób prawnych) i wyniosą 26,3 mld zł.

- o niemal 9 proc. wzrosną wpływy z podatku VAT - z 97,5 do 106,2 mld zł. Rząd ma nadzieję, że rozkręci się koniunktura i firmy zaczną robić większe zakupy.

- o 3,3 proc. więcej oddamy państwu z podatku PIT - w 2009 r. będzie to 34,8, a w przyszłym roku 36 mld zł.

- mimimalne pozostaną natomiast wpływy z akcyzy. Rząd zakłada, że będą na poziomie 53 mld zł, czyli w stosunku do bieżącego roku wzrosną o 0,7 proc.

Projekt budżetu chwalą ekomomiści, którzy również uważają, że założenia na 2010 r. są tak ostrożne, że nie powinno być większych problemów z jego wykonaniem. Ostrożniejsi analitycy jednak dodają: pod warunkiem, że nie nadejdzie druga fala kryzysu.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!