Lata 2011-2020 mogą być "złotą dekadą" dla Polski i jej gospodarki, bowiem sprzyjać nam będą czynniki demograficzne, jak też rozwijająca się za unijne pieniądze infrastruktura.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Problem w tym, że politycy mogą zmarnować tę prawdopodobnie największą w tym stuleciu szansę na cywilizacyjny skok naszego kraju poprzez zaniechanie niezbędnych reform i ciągłe zadłużanie państwa. Taką intrygującą diagnozę przedstawił wczoraj prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, a obecnie partner w firmie Ernst & Young, na spotkaniu z przedsiębiorcami zorganizowanym przez Centrum Bankowości Biznesowej Banku Zachodniego WBK.

- Stworzenie sprzyjających warunków dla rozwoju naszego kraju zależy od od 561 ludzi - posłów, senatorów i prezydenta, których wybieramy w wyborach powszechnych - mówił Rybiński. - Od nas zależy, czy zagłosujemy na osoby zajmujące się problemami marginalnymi, jak afera hazardowa, czy też kwestiami zasadniczymi takimi jak reforma ubezpieczeń rolników.

Na razie grozi nam, że rząd będzie podwyższał podatki i opłaty lokalne, żeby zatkać dziurę budżetową. - Tak wygląda przyszłoroczny budżet, któremu wystawiłem ocenę niedostateczną - powiedział profesor.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!