Biało-czerwoni na inaugurację pokonali Bułgarów 90:78 Biało-czerwoni na inaugurację pokonali Bułgarów 90:78

Biało-czerwoni na inaugurację pokonali Bułgarów 90:78. (© Fot. Paweł Relikowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W swoim pierwszym meczu w mistrzostwach Europy koszykarzy biało-czerwoni pokonali we Wrocławiu Bułgarię 90:78. Była to pierwsza wygrana Polaków w turnieju ME od 12 lat! Ojcami naszego sukcesu byli skuteczni w ataku David Logan i Michał Ignerski oraz brylujący w defensywie Marcin Gortat. Wyższość Polaków, wspieranych gorącym dopingiem kibiców, od początku spotkania nie podlegała dyskusji (w III kwarcie nasza przewaga wynosiła już 18 pkt). Bułgaria jest jednym z najsłabszych zespołów turnieju. Dziś czeka nas znacznie trudniejsze zadanie. O 18.15 gramy z Litwą, brązowymi medalistami ostatnich ME.

Transmisja do 130 krajów świata, ponad 1200 dziennikarzy, 37 milionów złotych wydanych na przygotowania i ponad 130 tys. sprzedanych biletów. Polska dawno nie organizowała imprezy na taką skalę. Wczoraj w naszym kraju rozpoczęły się mistrzostwa Europy w koszykówce.

Pierwsze drużyny pojawiły się na parkietach o 16.30. W Gdańsku Rosja pokonała Łotwę 81:68, w Poznaniu Grecja nie dała szans Macedonii, wygrywając 86:54.

Nas jednak najbardziej interesowało, co wydarzy się dwie godziny później we Wrocławiu. W stolicy nadwiślańskiej koszykówki Polska podejmowała Bułgarię. Nie tylko w naszej grupie, ale i w całym turnieju drużyna ta jest uznawana za outsidera.

Żeby poważnie myśleć o sukcesach, które zapowiadał m.in. nasz center Marcin Gortat, musieliśmy Bułgarię bezwzględnie pokonać. I to biało--czerwonym się udało!

Na pierwszą kwartę wszyscy kibice czekali w napięciu. Każdy zastanawiał się, czy Polacy wyjdą spięci, jak w sparingu z Turcją, czy rozluźnieni jak z Hiszpanią. Pierwsze minuty dały odpowiedź. Jest dobrze!

Od początku błyszczał ten, po którym spodziewano się najwięcej, czyli Marcin Gortat. "Polski Młot" zbierał, blokował, dobijał, robił wsady, a nawet celnie rzucał z dystansu. Jego koledzy starali się nie odstawać poziomem. Za trzy trafiał Michał Ignerski, szybkie ataki wyprowadzał rozgrywający Łukasz Koszarek (zaczął mecz w pierwszej piątce, gdyż Krzysztof Szubarga narzekał na drobny uraz pleców). W zasadzie jedynym, który na początku zawiódł, był Maciej Lampe.

Być może wpływ na to miały przedmeczowe słowa trenera Bułgarii i jednocześnie opiekuna Maccabi Tel Awiw - Pini Gershona. Lampe jest jego klubowym podopiecznym.

- Powiedziałem Maćkowi, że jeśli Polska z nami przegra, będzie miał pewne miejsce w składzie Maccabi. W przeciwnym wypadku, z grą może być gorzej. Musi wybrać, czy chce przeżyć jeden dzień radości z reprezentacją, czy mieć komfortową sytuację przez cały rok w klubie - ujawnił przed meczem w rozmowie z bułgarskim serwisem Gong.bg. Polskim dziennikarzom tłumaczył później, że był to tylko żart.

W drugiej kwarcie, gdy prowadziliśmy już 18 punktami, na moment stanęliśmy. Logan co prawda wchodził w obronę Bułgarów jak w masło, ale co z tego, skoro rzuty miał niecelne. W tym okresie rywale zdobyli osiem punktów, my nie odpowiedzieliśmy żadnym.

Na szczęście kryzys nie trwał długo. Między innymi dzięki trójce Logana na koniec kwarty, pierwszą połowę zakończyliśmy, prowadząc 52:37.

W drugiej połowie Amerykanin grał już tylko lepiej. Bułgarzy nie mogli znaleźć sposobu na jego wejścia pod kosz. Cała nasza pierwsza piątka punktowała regularnie. Wszyscy, prócz rozgrywającego Koszarka, zakończyli mecz z dwucyfrowymi dorobkami (najmniej Gortat - 16, najwięcej Logan - 23).

Końcówka spotkania przebiegała pod kontrolą Polaków. Choć Bułgarzy zerwali się jeszcze do ataku, to był już ich łabędzi śpiew. Polska wygrała 90:78. To pierwsze nasze zwycięstwo w mistrzostwach Europy od 12 lat.

Wrażenia z EuroBasketu są na razie znakomite. Na meczu Polaków hala pękała w szwach. Także te w Gdańsku, Poznaniu i Warszawie nie świeciły pustkami. Za sprawą barwnych grup kibiców z zagranicy w czterech polskich miastach można już poczuć przedsmak piłkarskiego Euro. Zwłaszcza widoczni są Litwini, dla których koszykówka to sport narodowy. Do Wrocławia zjechało ich już ponad tysiąc, co bardzo ucieszyło miejscowych właścicieli restauracji i barów.

Dziś o 18.15 zmierzymy się z Litwą w naszym drugim meczu turnieju.



Wyniki ME


GRUPA D

Polska - Bułgaria 90:78 (32:21, 20:16, 23:21, 15:20)
Polska David Logan 23, Michał Ignerski 22, Maciej Lampe 17, Marcin Gortat 16, Łukasz Koszarek 8, Szymon Szewczyk 4, Robert Witka 0, Michał Chyliński 0, Krzysztof Szubarga 0, Krzysztof Roszyk 0.
Bułgaria Earl Rowland 20, Dejan Iwanow 18, Stefan Georgiew 12, Filip Widenow 11, Todor Stojkow 8, Wasyl Jewtimow 7, Kalojan Iwanow 2, Stanisław Sławejkow 0, Chawdar Kostow 0, Bożidar Awramow 0.
Turcja - Litwa 84:76 (19:22, 20:17, 24:19, 21:18)

GRUPA A
Macedonia - Grecja 54:86
Chorwacja - Izrael 86:79

GRUPA B
Rosja - Łotwa 81:68
Francja - Niemcy 70:65

GRUPA C
Wlk. Brytania - Słowenia 59:72
Serbia - Hiszpania 66:57




Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!