Polskie kolarstwo dawno nie miało tak dobrego marketingu, jak obecnie. Szczególnie było to widoczne przed rozpoczęciem mistrzostw świata, jakie trwają w szwajcarskim Mendriso.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Wczorajsza jazda indywidualna na czas, składająca się z trzech rund po 16,6 km, na których znajdował się między innymi liczący 700 metrów podjazd, miała być pierwszą jaskółką odbudowy dawnej siły polskich cyklistów. Miała, ale nie była. Zarówno Bartosz Huzarski, jak i Maciej Bodnar nie liczyli się w stawce rywalizującej o wysokie miejsca na mecie. Zawód sprawił szczególnie drugi z nich, bo jego występ w wyścigu Vuelta Espana zaostrzył apetyty nie tylko kibiców. Także część fachowców wieszczyła obecność naszego reprezentanta co najmniej w dziesiątce.

Na weryfikację tych prognoz musieliśmy czekać jednak dość długo. Organizatorzy przeprowadzili bowiem czasówkę w sposób kojarzący się z wenezuelskimi tasiemcowymi serialami. Kolarzy podzielili na grupy i w efekcie zafundowali nam wielogodzinny pokaz, w którym napięcie dało o sobie znać dopiero w samej końcówce.

Pierwszy z dwójki Polaków wyruszył na trasę Huzarski i po sześciu kilometrach upadł, solidnie się obcierając o asfalt. O dobrym wyniku nie mogło być już mowy. Jadący za nim w samochodzie Bodnar analizował trasę, którą miał pokonać kilkadziesiąt minut po swoim koledze. Rekonesans nie na wiele się jednak przydał - jak na kandydata do wysokich lokat już pierwsze kilometry pokonał za wolno, a potem to tempo... utrzymywał. - Myślę, że dało o sobie znać zmęczenie po Vuelcie - tłumaczył trener kadry, Piotr Wadecki.

Chcąc uniknąć takiego ubocznego efektu z hiszpańskiego wyścigu wycofał się Fabian Cancellara. I wczoraj Szwajcar już ze startu ruszył jak na motocyklu i nokautując rywali sięgnął po złoto!

Trudno się oprzeć wrażeniu, że polski występ był taki sam, jak całe mistrzostwa. Ewenementem jest na przykład brak strony internetowej, na której rywalizacja kolarzy toczyłaby się na żywo, z międzyczasami i podawanymi na bieżąco ciekawostkami. Pod tym względem Szwajcarzy zostali tak daleko w tyle, jak nasi kolarze za światową czołówką.






Wyniki mistrzostw świata, jazda indywidualna na czas.
1. Fabian Cancellara (Szwajcaria),
2. Gustav Erik Larsson (Szwecja) 1.27,13 min. straty.,
3. Tony Martin (Niemcy) 2.30,18

... 33. Bartosz Huzarski 5.43,65,
59.Maciej Bodnar 8.43,1

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!