Ministerstwo edukacji wzięło się za odchudzanie szkolnych tornistrów. Projekt nowego rozporządzenia trafił właśnie pod konsultacje społeczne. Resort chce, żeby uczniowie nie musieli nosić ze sobą wszystkich książek z ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Ministerstwo edukacji wzięło się za odchudzanie szkolnych tornistrów. Projekt nowego rozporządzenia trafił właśnie pod konsultacje społeczne. Resort chce, żeby uczniowie nie musieli nosić ze sobą wszystkich książek z domu do szkoły i z powrotem. Dlatego w projekcie pojawił się nowy zapis, że w szkołach należy zapewnić uczniom możliwość pozostawienia części podręczników i przyborów szkolnych.

Pomysł nie jest nowy. O takie rozwiązanie apelował kilka miesięcy temu Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. W styczniu, kiedy pisaliśmy o sprawie, Michalak interweniował w sprawie przeciążonych tornistrów u minister edukacji Katarzyny Hall. Z danych RPD wynika, że tornistry 80 proc. uczniów klas pierwszych ważą więcej niż dopuszczalne 3 kg. W klasach drugich pod ciężarem podręczników ugina się 100 proc. uczniów, a wśród trzecioklasistów jest ich 90 proc. Dlatego Michalak zwrócił się z prośbą o wyjaśnienia, w jaki sposób MEN zamierza rozwiązać ten problem oraz na jakim etapie jest sprawa wyposażenia szkół w szafki.

Szafki zamykane na klucz są najprostszym rozwiązaniem. W Pszczynie w niektórych szkołach już takie mają. - Nie powinno więc być problemu z wprowadzeniem zaleceń ministerstwa - mówi Janina Wojciech, zastępca dyrektora w Pszczyńskim Zarządzie Edukacji.

Konsultacje społeczne powinny się skończyć jeszcze w tym miesiącu, co oznacza, że rozporządzenie może obowiązywać już od nowego roku szkolnego.

Większość gmin w kraju nie ma jednak pieniędzy na szafki, bo muszą przygotować klasy dla sześciolatków. Niestety w ślad za ministerialnym zaleceniem nie idą pieniądze. - W naszym mieście jest ponad trzydzieści szkół podstawowych. W kilku nowych, budowanych i otwieranych od lat dziewięćdziesiątych, szafki są standardem. Pozostaje więc reszta. Szafki tanie nie są, więc przypuszczam, że z wdrożeniem zaleceń możemy mieć ewentualne problemy finansowe - mówi Mieczysław Żyrek, naczelnik Wydziału Edukacji w Katowicach.





Wiadomości Opole, Wydarzenia Opole

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!