Na Opolszczyźnie powstanie ośrodek badań i hodowli ryb

Na Opolszczyźnie może powstać nowoczesny ośrodek zajmujący się zapobieganiem i leczeniem chorób, oraz hodowlą ryb. To jedyny taki projekt w Polsce - powiedział PAP Marian Magdziarz, prezes okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW) w Opolu, inicjatora projektu.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© www.sxc.hu)

Ośrodek ma zająć się profilaktyką i leczeniem chorób ryb, a także selekcją i hodowlą osobników o najlepszych parametrach zdrowotnych.

"Cel podstawowy to wyhodowanie ryb odporniejszych na choroby. Mamy już w tym zakresie doświadczenie ze wcześniejszych badań prowadzonych wspólnie ze szczecińskim Uniwersytetem Przyrodniczym, który z kolei współpracuje z europejskimi ośrodkami badawczymi. Wiemy, że nasz projekt budzi duże zainteresowanie" - zaznaczył prezes PZW.

Laboratorium ma powstać na bazie istniejącego ośrodka zarybieniowego PZW w Biestrzynniku na Opolszczyźnie, który dzięki temu uzyska ogromne możliwości badawcze i hodowlane. "Powstanie najnowocześniejsze laboratorium, rozbudowany i zmodernizowany zostanie też sam ośrodek, dzięki czemu będziemy mogli hodować więcej gatunków zdrowszych ryb" - argumentował Magdziarz.

Podkreślił, że w Polsce nie ma specjalistycznego ośrodka, który by w takiej skali prowadził badania ichtiologiczne. "Niewiele ich jest także w Europie, choć jest na to zapotrzebowanie. W przyszłości laboratorium mogłoby prowadzić badania usługowo i zarabiać na tym" - powiedział prezes opolskiego PZW.

Choroby ryb spowodowane przez wirusy to w ocenie Magdziarza bardzo duży problem, który rzadko przebija się do mediów. "To problem światowy, bo nie ma skutecznej metody leczenia chorób wirusowych zagrażających hodowlom głównych gatunków konsumpcyjnych - karpia i pstrąga" - ocenił prezes.

Zaznaczył, że wirusy już powodowały śnięcia ryb w całych wielkich hodowlach, nie tylko w Polsce ale też na Węgrzech i w Rumunii.
∨ Czytaj dalej

"Nie są to choroby groźne dla człowieka. Powoduje je wirus, który jest bardzo łatwo przenoszony - może to nastąpić poprzez przynętę, czy podbierak używany w innym akwenie" - wyjaśnił.

Opolski projekt - w całości sfinansowany z funduszy unijnych - zakłada remont i rozbudowę ośrodka w Biestrzynniku, zakup specjalistycznych urządzeń do pomiarów i badań - w szczególności wirusów, zatrudnienie specjalistycznego personelu, szkolenia, oraz hodowlę ryb o podwyższonej zdrowotności.

"W poprawianie natury nikt się bawił nie będzie, ale chcemy, by ryby były zdrowsze i bardziej odporne na choroby, których diagnozą również zajmie się laboratorium. Zrealizowanie tego projektu postawi nie tylko Opolszczyznę, ale także Polskę w czołówce Europy, jeśli chodzi o ochronę środowiska wodnego i ryb" - powiedział PAP wicemarszałek Opolszczyzny, Tomasz Kostuś, który w urzędzie marszałkowskim zajmuje się m.in. tematyką ochrony środowiska.

Wicemarszałek podkreślił, że działalność ośrodka będzie ważna także dla gospodarki Opolszczyzny, która w hodowli ryb plasuje się w krajowej czołówce. "Co ósmy karp sprzedawany w Polsce pochodzi z opolskich stawów hodowlanych. Łączna produkcja tej ryby to ponad 5 tys. ton. Jeśli doliczyć do tego pstrąga i szczupaka, to rynek tej produkcji to ponad 10 mln zł rocznie" - wyjaśnił Kostuś

Całkowity koszt inwestycji to ponad 4 miliony zł. Opolskie chce pozyskać te pieniądze z programu operacyjnego. "Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013". "W ramach programu rybacy śródlądowi po raz pierwszy będą mogli skorzystać z dofinansowania unijnego. Zależy nam na tym, żeby opolski projekt znalazł się wśród zakwalifikowanych do realizacji" - podsumował wicemarszałek.



Najświeższe wiadomości z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
Prześlij nam swój artykuł lub swoje zdjęcia. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Masz firmę? Dodaj ją za darmo do Katalogu Firm.
Organizujesz imprezę? Poinformuj nas!


Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię