PGNiG Superliga. Gwardia Opole sprostała roli faworyta i pewnie pokonała Pogoń Szczecin

Wiktor Gumiński

  • Nowa Trybuna Opolska
Piłkarze ręczni Gwardii Opole nie mieli problemów z udowodnieniem swojej wyższości nad Pogonią Szczecin, pewnie zwyciężając u siebie 28:22.

Przed drugą konfrontacją tych drużyn w 2019 roku było wiadomo wszem i wobec, że jej faworyt jest tylko jeden. O tym, że byli to opolanie najlepiej świadczył wynik potyczki, jaka miała miejsce niespełna dwa tygodnie temu w 1/8 finału Pucharu Polski. Wówczas to w Szczecinie Gwardia zwyciężyła aż 40:30.

Klasą sam dla siebie w tamtym starciu był prawoskrzydłowy opolskiego zespołu Patryk Mauer. Zdobył on wówczas aż 13 goli. W pierwszym ligowym spotkaniu gwardzistów w 2019 roku pierwszoplanowe role odgrywali jednak inni zawodnicy.

Od początku spotkania z Pogonią znakomicie spisywał się przede wszystkim rozgrywający Jędrzej Zieniewicz. Zawodnik ten, który w pierwszej części sezonu sporadycznie pojawiał się na boisku, przez całą pierwszą połowę potwierdzał, że drzemią w nim duże możliwości. To, co pokazał choćby w sparingowym boju z reprezentacją Angoli, przełożył teraz na płaszczyznę ligową. Nie tylko był najlepszym strzelcem drużyny, ale również popisał się paroma efektownymi podaniami. To głównie dzięki jego zagraniom opolanie już w 10. minucie objęli prowadzenie 7:3.

Spokój z tyłu, równoznaczny z kontrolowaniem dalszego przebiegu pojedynku, zapewniał im z kolei bramkarz Adam Malcher. Dla szczecinian był on prawdziwym utrapieniem, ponieważ wyłapał nie tylko dużo ich prób z gry, ale również zatrzymywał wykonywane przez nich rzuty karne.

W międzyczasie jeszcze kilka trafień z koła dołożył Mateusz Jankowski, co sprawiło, że już na półmetku Gwardia posiadała bezpieczną, sześciobramkową zaliczkę (17:11).

Po przerwie wielkich emocji już nie doświadczyliśmy. Na starcie drugiej odsłony gospodarze wykorzystali serię błędów rywali i odskoczyli na 19:11. Pogoń na zdobycie pierwszego gola w tej części gry czekała blisko siedem minut, ale później była już bezradna wobec utrzymujących solidny poziom szczypiornistów Gwardii.

O tym, w jak spokojnym tempie przebiegała druga połowa najlepiej świadczy fakt, że największe poruszenie na trybunach wywołała sytuacja z 39. minuty, kiedy to z boiska długo nie podnosił się obrotowy Pogoni Arkadiusz Bosy. Choć konieczna była interwencja ratowników medycznych, po dłuższej chwili gracz ten na szczęście ostatecznie powstał o własnych siłach, choć do gry później już nie wrócił.

Kolejny ligowy mecz Gwardia rozegra już w sobotę. Zmierzy się wtedy na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski (godz. 18.30).

Gwardia Opole - Pogoń Szczecin 28:22 (17:11)
Gwardia: Malcher, Zembrzycki, Skrzypczyk - Zieniewicz 7, Jankowski 6, Mauer 6, Milewski 3, Lemaniak 2, Klimków 1, Morawski 1, Zadura 1, Zarzycki 1, Siwak, Skraburski.
Pogoń: Zapora, Teterycz - Horiha 6, Fedeńczak 3, Rybski 3, Wąsowski 3, Krupa 2, Krysiak 2, Bosy 1, Matuszak 1, Zaremba 1, Jedziniak, Jońca, Miłek.
Kary: Gwardia - 4 min., Pogoń - 8 min.

Powiedzieli po meczu

Jędrzej Zieniewicz (rozgrywający Gwardii): Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że kluczem do wygranej będzie dobra gra w obronie i na tym też się głównie skupiliśmy. W tym aspekcie nieco lepiej spisywaliśmy się według mnie w pierwszej połowie, ale generalnie przez cały czas byliśmy skoncentrowani i staraliśmy się nie odpuszczać. Zniwelowaliśmy też trochę liczbę naszych błędów własnych w porównaniu do poprzedniego meczu w Pucharze Polski z Vive Kielce, co również nam pomogło pewnie zwyciężyć.

Rafał Kuptel (trener Gwardii): Bardzo się obawialiśmy tego starcia, bo w spotkaniu Pucharu Polski Pogoń wystąpiła bez swoich czterech kluczowych zawodników. Podeszliśmy jednak do niego należycie skupieni, grając uważnie w obronie i szybko w ataku. Jestem bardzo zadowolony z postawy Jędrzeja Zieniewicza, który dostał nieco więcej czasu na boisku i dobrze wykorzystał swoją szansę.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3