Po tekście nto. Prokuratura sprawdza, czy opolscy naukowcy wyłudzili miliony

Redakcja

  • Nowa Trybuna Opolska
Śledczy badają m.in., czy profesorowie Politechniki Opolskiej splagiatowali pracę doktorską i zdobyli w ten sposób dofinansowanie na innowacyjne badania, które innowacją wcale nie były.
 Archiwum

- Prokurator ds. przestępczości gospodarczej wszczął śledztwo w kierunku podejrzenia popełnienia trzech przestępstw - mówi Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Chodzi m.in. o wprowadzenie NCBiR w błąd i doprowadzenie tej jednostki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wyłudzenie dotacji w wysokości niemal 3,4 mln złotych. Grozi za to do 10 lat więzienia.

O sprawie pisaliśmy na początku listopada ub. roku. Rzecz dotyczyła jednego z projektów, realizowanych na Politechnice Opolskiej dzięki dofinansowaniu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Niejasności, o których rzecznik dyscyplinarny uczelni zawiadomił rektora, dotyczyły m.in. obecnych i byłych pracowników Wydziału Elektrotechniki, Automatyki oraz Informatyki, jednego z doktorantów uczelni, a obecnie doktora. - Są uzasadnione podejrzenia, że w tym przypadku mamy do czynienia z plagiatem – mówił nto w październiku ub. roku prof. Sławomir Szymaniec.

Chodzi o badania opisane w doktoracie Marcina Zmarzłego, obronionym 20 marca 2014 roku. Jesienią tego samego roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie przyznało pieniądze na realizację projektu pn. „Innowacyjne algorytmy do diagnostyki wycieków w infrastrukturze wodociągowej” (wysokość dofinansowania to blisko 3,4 mln złotych, cały projekt był wart ponad 4,7 miliona złotych).

W ocenie rzecznika dyscyplinarnego badania przeprowadzone i z sukcesem zastosowane w biznesie przez doktora Zmarzłego są uderzająco podobne do tego, czym zajmowali się naukowcy PO w ramach wielomilionowego projektu.
To rodziło wątpliwości, czy dofinansowanie w ogóle powinno zostać przyznane.

Osoby zaangażowane w realizację projektu twierdzą, że nie mają sobie nic do zarzucenia i stanowczo odpierają zarzuty. Autor doktoratu utrzymuje natomiast, że wyniki jego badań zostały wykorzystane za jego zgodą.

To nie przekonuje jednak śledczych. Drugim z badanych przez prokuraturę wątków w sprawie jest bowiem podejrzenie wykorzystania fragmentów cudzej pracy doktorskiej (bez powołania się na autora) po to, by aplikować o dofinansowanie. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności. Prokuratura przygląda się też kwestii ewentualnej zmowy przetargowej, której konsekwencją mogło być osiągnięcia korzyści majątkowej. Chodzi o jeden z przetargów organizowanych przy realizacji projektu.

- Zachodzi podejrzenie, że doszło do zmowy przetargowej między realizatorami projektu, a spółką, która w przetargu uczestniczyła. Grozi za to do 3 lat więzienia - mówi prokurator Bar. - Śledztwo zostało dopiero wszczęte i na tym etapie nikt nie usłyszał zarzutów.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3