Od dziś do niedzieli polscy siatkarze rywalizować będą w Gdyni w turnieju kwalifikacyjnym do przyszłorocznych mistrzostw świata, które odbędą się we Włoszech. Polacy powalczą z Francją, Słowenią i Słowacją.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Od dziś do niedzieli polscy siatkarze rywalizować będą w Gdyni w turnieju kwalifikacyjnym do przyszłorocznych mistrzostw świata, które odbędą się we Włoszech. Polacy powalczą z Francją, Słowenią i Słowacją.

Faworytem są biało-czerwoni sklasyfikowani w światowym rankingu na siódmym miejscu (Francja jest 17., pozostałe dwie drużyny wspólnie na 46.). W zespole trenera Daniela Castellaniego zabraknie filarów reprezentacji: kontuzjowanych Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego i Sebastiana Świderskiego.

Najcięższy bój czeka nas zapewne z Francją, która osiem lat temu, także w Gdyni i także w eliminacjach MŚ, pokonała nas 3:0.

- Czasy się zmieniły. Tym razem nie dopuścimy do takiej klęski - mówi uczestnik tamtego turnieju, a także obecny kadrowicz Piotr Gruszka.

Castellani przed tym turniejem trochę eksperymentował z zestawieniem składu. Ten manewr pozwolił doświadczonym zawodnikom odpocząć i wyleczyć kontuzje (z pominięciem wspomnianej trójki), a młodszym pokazać się przed ostatecznym wyborem najlepszej "dwunastki" na mecze w Gdyni.

Niestety, siatkarze nie sprawili miłej niespodzianki w Lidze Światowej - przegrali aż siedem z dwunastu meczów i zajęli 11. miejsce. Niektórzy zawodnicy zaprezentowali się jednak na tyle dobrze, że dostali powołanie na turniej eliminacyjny.

Wśród młodych wilków znaleźli się Jakub Jarosz, Zbigniew Bartman oraz Bartosz Kurek. Selekcjoner liczy też na doświadczenie Gruszki, który wystąpi jako atakujący i ma być filarem kadry.

- Obiecywanie czegokolwiek w sporcie jest samobójstwem. W grę wchodzi za dużo czynników, w tym szczęście. Kto ma do dyspozycji zawodników w lepszej formie, jest bliższy zwycięstwa - mówił w czwartek Castellani podczas konferencji prasowej.

- Jesteśmy w dobrej formie i mamy duże szanse na sukces - zapewniał dziennikarzy opiekun biało-czerwonych.

- Biorąc pod uwagę problemy zdrowotne, będzie to dla nas ciężki turniej. Nie składamy jednak broni. Nikt nam nie da nic za darmo, wszystko musimy wygrać sobie na boisku - przekonuje Paweł Zagumny, rozgrywający reprezentacji.

Dziś Polacy o godz. 20 grać będą ze Słowenią, jutro o tej samej porze ze Słowacją, w niedzielę o 16.30 z Francją. Transmisje w Polsacie i Polsacie Sport.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!