(© fot. arc)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Po latach utyskiwań, że najbogatsi gospodarze płacą tyle samo, co małorolni, a obie grupy znacznie mniej niż drobni przedsiębiorcy - dokonano zmian.

Od najbliższego czwartku zmieniają się zasady opłacania składek w Kasie Społecznego Ubezpieczenia Rolników. Są one bardzo ostrożne, ale idą w jednym kierunku: im więcej ziemi, tym wyższa składka. Nadal jednak posiadacz setek hektarów będzie miesięcznie płacił na emeryturę i rentę niemal o 100 zł mniej niż kioskarz.

Rolników, ich małżonków i pracujących z nimi domowników obejmuje KRUS już od 20 lat. Dzięki odprowadzanym niewygórowanym składkom kwartalnym, otrzymują oni renty, emerytury, świadczenia wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie. Od 1 października rolników czekają zmiany. Składki do KRUS będą comiesięczne, po zaprzestaniu ich opłacania utrata ubezpieczenia nastąpi już następnego dnia - dzisiaj dopiero po kwartale. Nie to jest jednak największą zmianą.

- Dla części osób ubezpieczonych w Kasie nowelizacja ustawy wprowadza zróżnicowany wymiar składki emerytalno-rentowej - mówi Maria Lewandowska, rzeczniczka Kasy Społecznego Ubezpieczenia Rolników.

To prawdziwa rewolucja: do niedawna każdy rolnik ubezpieczony w KRUS płacił tyle samo. Teraz przyjęto, że tylko miesięczna składka na ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie będzie miała równą wysokość.

Po tych zmianach jednak nawet gospodarz mający powyżej 300 hektarów nie płaci tyle, ile fryzjerka czy kioskarz płacący do ZUS w normalnej wysokości.

- Za 2009 r. składka na ubezpieczenia społeczne osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą nie może być niższa niż 373,96 zł na ubezpieczenie emerytalne i 114,95 zł na ubezpieczenia rentowe - informuje Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS.

Razem jest to 488,91 zł, podczas gdy bogaty rolnik zapłaci niemal o 100 złotych mniej. Ucieczka z ZUS do KRUS nie jest jednak łatwa. Jeszcze 6 lat temu niektóre osoby robiły to w sprytny sposób - prowadząc tzw. działy specjalne produkcji rolnej. Wystarczyło kupić hektar ziemi i w kieszeni pozostawało kilkaset złotych miesięcznie. W 2004 roku wyeliminowano spryciarzy. Należało przedstawić zaświadczenie z urzędu skarbowego, że prowadząc tzw. dział specjalny produkcji rolnej posiada się wymaganą liczbę zwierząt - i tylko wówczas zostawało się KRUS-owcem. Dziś za działy specjalne z niższymi składkami to np. uprawy roślin ozdobnych w szklarniach powyżej 100 m kw., w tunelach foliowych ogrzewanych powyżej 200 m kw., uprawy grzybów i ich grzybni na powierzchni powyżej 100 m kw. Kurczęta rzeźne - co najmniej tysiąc rocznie, gęsi, kaczki, indyki - co najmniej 500 rocznie, strusie - powyżej 20 sztuk rocznie. Kto ma 80 rodzin pszczelich, co najmniej 50 samic lisów, królików, nutrii czy innych zwierząt futerkowych, 100 świń chowanych poza gospodarstwem rolnym - także ma prawo do ubezpieczenia rolniczego. Utrudnienia sprawiły, że dziś działy specjalne prowadzi - mimo niskich składek - coraz mniej osób. Jeszcze w 2005 r. było to 31.669 Polaków, a w 2008 r. już tylko 8.507.






Jaka opłata

Od 1 października przy gospodarstwie o powierzchni do 50 hektarów przeliczeniowych, składka emerytalno-rentowa wyniesie 68 zł miesięcznie.

Powyżej 50 ha do 100 ha - już 149 zł. Od 100 ha wzwyż do 150 ha - 230 zł miesięcznie. Przy gospodarstwie powyżej 150 ha i do 300 ha - 311 zł, a powierzchnia powyżej 300 ha to obowiązek comiesięcznego opłacania składek emerytalno-rentowych w wysokości 392 zł.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!