Smród z mieszkania sąsiada co rusz zalewa opolankę. Były fekalia i robactwo [zdjęcia]

Czasami przez sufit cieknie cuchnąca woda, innym razem fekalia. Zdarzyło się, że na głowę mieszkańców zaczęło się sypać robactwo. Pani Halina jest u kresu sił. Dotąd nikt nie miał pomysłu, jak jej pomóc.

- Przyszła do mnie ostatnio córka z wnukiem i mówi: „Mamo, jak tu u ciebie śmierdzi”. Na dworze mróz, a ja cały czas wietrzę, żeby się tego zapachu pozbyć i nic to nie pomaga – mówi zrezygnowana Halina Janke. – Zamalowujemy plamy na suficie w jednym miejscu, a one za moment pojawiają się w kolejnym. Tak się nie da żyć.

Pani Halina od ponad 30 lat mieszka w budynku przy pl. Kazimierza w Opolu. Jak sama mówi, przez długi czas było tu spokojnie. Problem zaczął się kilka lat temu, gdy sąsiadowi - który mieszka nad nią - zmarli rodzice, a ten zaczął topić smutki w alkoholu.

- Dzień przed Wigilią nagle coś zaczęło mi kapać na głowę. Zapaliłam światło i zobaczyłam na suficie wielką plamę – opowiada kobieta. – Mąż dobijał się do sąsiada, ale ten mu nie otworzył. Wezwaliśmy policję, bo myśleliśmy, że coś się stało. Na podłodze leżał stos puszek, wersalka nie miała nóg, bo mężczyzna porąbał je na opał. Poduszka i kołdra były przesiąknięte moczem, więc smród był nie do niesienia.

Opolance zrobiło się niedobrze, gdy odkryła co jest powodem zalania jej mieszkania. – Sąsiad miał problem z poruszaniem, więc swoje potrzeby załatwiał do miski. Tego dnia miska z całą zawartością przewróciła się na podłogę, a że strop jest drewniany, fekalia zaczęły spływać do mnie – mówi. – Od tego pierwszego zalania nie zliczę już ile razy zdarzała się podobna sytuacja. Sąsiad ma emeryturę, więc nawet pokrywał koszty malowania, ale co z tego, skro ten przesiąknięty strop śmierdzi tak, że nie można wytrzymać. Gości praktycznie nie zapraszam, bo jest mi po prostu wstyd.

Opolanka bardzo się zdziwiła, gdy po jednym z takich przymusowych remontów na głowę zaczęły jej się sypać robaki. – Weszliśmy z zarządcą do mieszkania sąsiada, zajrzeliśmy do lodówki, a tam robaki rzędem zaczęły wychodzić na kuchnię. Okazało się, że w lodówce miał mięso. Gdy wyłączyli mu prąd, zalęgły się robale, ale sąsiad nie widział potrzeby, żeby coś z tym zrobić. Wtedy skończyło się to dezynfekcją – wspomina.

Pani Halina mówi, że szkoda jej sąsiada, który przez lata był porządnym, niesprawiającym kłopotów człowiekiem. Boi się jednak, że przez jego niefrasobliwość któregoś dnia dojdzie do tragedii. – Przy okazji jednego z zalań weszliśmy do mieszkania z zarządcą i policją. Okazało się, że płomień na kuchence cały czas się pali. Sąsiad tłumaczył, że nie ma zapalniczki, a że nałogowo pali, to zostawił sobie włączony gaz, żeby mieć od czego odpalać papierosy – opowiada kobieta. – Przecież jeśli ktoś w końcu czegoś z tym nie zrobi, to ten człowiek cały budynek wysadzi w powietrze.

Opolanka twierdzi, że o pomoc prosiła już wszystkie możliwe służby, m.in. policję, pomoc społeczną i sanepid, ale wszyscy bezradnie rozkładali ręce. Zarządca przyznaje, że problem jest wyjątkowo uciążliwy.

– Współczuję pani Halinie, bo na własne oczy widzę, że plam na suficie przybywa – mówi Sławomir Grzędziński ze spółki Nova, która administruje budynkiem przy pl. Kazimierza. - Ten człowiek nie radzi sobie sam ze sobą i żeby rozwiązać problem pani Haliny, najpierw trzeba pomóc jemu. Płaci regularnie, nie urządza burd, ale remontu przeprowadzić nie chce. Bez tego problem stęchłego stropu nie zniknie.

Odwiedziliśmy mężczyznę. Jego mieszkanie jest zaniedbane, panuje w nim bałagan. Sąsiad przyznaje, że zdarzały się zalania.

- Ale obiecuję, że już więcej nie zaleję. Ani wodą ani niczym innym - zapewnia.

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Opolu deklaruje, że spróbuje pomóc kłopotliwemu sąsiadowi. - Pracownik socjalny zaproponuje mu usługi opiekuńcze. Taki opiekun mógłby pomóc mężczyźnie w codziennym funkcjonowaniu - mówi Małgorzata Kozak z MOPR w Opolu. - Jeśli ten człowiek nie wyrazi na nie zgody, skierujemy sprawę do sądu. Sąd może np. ustanowić mu opiekuna prawnego, który będzie podejmował za niego decyzje.

Przykra woń w mieszkaniu pani Haliny nie zniknie jednak, jeśli nie wymieni się stropu. - Powinien to zrobić zarządca. Napiszemy do niego pismo w tej sprawie - zapewnia wicedyrektor Kozak.

MIESZKASZ W DOMU Z WIELKIEJ PŁYTY? Możesz spać spokojnie

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

07.02.2019, 20:49

Pani Halino bardzo współczuje pani takiego sąsiada i dziwie się że urzędnicy nic z tym nie robią tym bardziej że problem zaczął się po śmierci jego rodziców a wiec ta osoba nie była menelem ale załamał się po śmierci rodziców i potrzebuje pomocy.Ale nie współczuje pani takiego sąsiada ale tego że we wszystko w mieszał się MOPR a skoro MOPR się w mieszał to wszystkiego będzie winna pani.Kierowniczka tej instytucji to kobieta olewająca wszystko nie stosująca się do przepisów prawa konstytucji a problemy zamiata pod dywan i ma gdzieś problemy ludzi uczciwych. Nie zdziwił bym się gdyby KIEROWNICZKA MOPR wysłała na panią wniosek do sadu o bezpodstawne wykorzystywanie urzędów do prywatnych spraw i oczernianie bezpodstawnie sąsiadów.Pisze to z doświadczenia gdzie na własnej skórze poczułem niekompetencje kierowniczki MOPR . Ale nie będę sę rozpisywał o tej kobiecie bo już wielokrotnie tu pisałem a bezprawiu tego ośrodka chce tylko powiedzieć że jeśli pani chce coś z tym zrobić niech pani nie wpuszcza nikogo z MOPR do mieszkania i nie pozwoli by ta kierowniczka tym się zajęła.

Pozdrawia... Zdzisław
Życzę szybkiego rozwiązania problemu

05.02.2019, 17:45

Warto z tych deklaracji MOPR rozliczyć za kwartał maksimum!

04.02.2019, 10:38

W dzisiejszych czasach takie coś jest nie do pomyślenia!!! Trzeba czekać, aż w budynku wybuchnie jakaś bakteriologiczna epidemia. Może dopiero w obliczu nieszczęścia ktoś przyjedzie po rozum do głowy. Współczuję tej biednej kobiecie!

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3