W martwym punkcie utknęła przebudowa ul. Poniatowskiego. Wykonawca czeka na zielone światło z ratusza. Urzędnicy tłumaczą, że muszą przeanalizować projekt, który dopiero niedawno złożyła firma. Na przeprowadzenie robót przy poszerzeniu ul. Poniatowskiego na odcinku od ul. Popiełuszki do Al. Racławickich zostało trzy i pół miesiąca.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Zaczynamy przebierać nogami. Nasze harmonogramy już zaczynają się walić - twierdzi Stanisław Wydrych, dyrektor ds. technicznych Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych Lublin.

Ul. Poniatowskiego to jedno z najgorszych do przejechania wąskich gardeł komunikacyjnych w Lublinie. Przygotowania do jego poszerzenia trwają od ub. roku. W lutym PRDM wyciął 87 drzew rosnących wzdłuż jezdni. Na tym na razie roboty się zakończyły. - Czekamy na decyzję ratusza o rozpoczęciu prac. Zgłoszenie wysłaliśmy już miesiąc temu. Nie wiemy, czemu dalej nie ma decyzji - mówi Wydrych.

- Dokumentację trzeba przeanalizować. Tego nie robi się z dnia na dzień. Wykonawca powinien brać to pod uwagę i zostawić sobie odpowiedni bufor czasowy - ripostuje Marek Młynarczyk, z-ca dyr. Wydz. Inwestycji UM Lublin. I dodaje, że inwestycja jest wykonywana w trybie zaprojektuj i wybuduj.

PRDM na wykonanie prac przy poszerzeniu ul. Poniatowskiego ma czas do końca sierpnia. - Jeśli nie zaczniemy robót pod koniec maja, to możemy się nie wyrobić w terminie - przyznaje Wydrych.

Łącznie przebudowa obejmie ok. 300-metrowy odcinek ulicy. Poniatowskiego zostanie na tym fragmencie poszerzona z 5,5 metra do 7 metrów.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!