W rewanżowym meczu z Chorwatami Marcin Gortat zagrał z większą swobodą oraz rozmachem niż dzień wcześniej i został bohaterem spotkania. "Gorti" zapisał się w pamięci kibiców zwłaszcza akcją marzeń, kiedy w kontrataku ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W rewanżowym meczu z Chorwatami Marcin Gortat zagrał z większą swobodą oraz rozmachem niż dzień wcześniej i został bohaterem spotkania. "Gorti" zapisał się w pamięci kibiców zwłaszcza akcją marzeń, kiedy w kontrataku (17 min) Krzysztof Szubarga zagrał piłkę wysoko nad obręcz, a Marcin z impetem wpakował ją do kosza.

Wczoraj biało-czerwoni więcej grali kombinacyjnych akcji, a rozgrywający lepiej współpracowali z wysokimi i to przyniosło efekty. Popisową akcję Polacy przeprowadzili w 4. min., kiedy piłkę zebrał Szewczyk, ruszył do kontry i zagrał idealnie Gortatowi na klasyczny wsad.

Po wejściu na boisko Lampego Polacy objęli pierwsze w tym meczu prowadzenie (13:12). Wkrótce kibice mogli obejrzeć pokazowy atak dwóch kandydatów na indywidualności finałów mistrzostw Europy. Lampe popisał się znakomitą asystą, a Gortat rzucił na 15:14. Poza tym w całym meczu obaj znakomicie bronili i z pewnością w defensywie ich wkład w grę reprezentacji będzie bardzo istotny.

W postawie naszej drużyny widać było determinację, bo każdemu bardzo zależało na tym mającym jedynie prestiżowe znaczenie zwycięstwie. W 35. min Polacy odskoczyli na 6 oczek (62:56). Końcówkę drużyna Katzurina rozegrała z wielką pewnością siebie i imponującą wiarą w swoje umiejętności. Logan przypomniał sobie, że lubi być postacią pierwszoplanową i w ostatniej minucie rzucił czysto dwie "trójki". Na 12 sekund przed syreną zrobiło się 71:64 i było to najwyższe prowadzenie Polaków w tym spotkaniu. Straty zmniejszył Davor Kus.

Wygrać z Chorwacją - bezcenne. Nawet jeśli to tylko mecz towarzyski.

- Cały zespół zagrał dziś lepiej, poprawiliśmy defensywę, świetnie szukaliśmy Marcina pod koszem. Kiedy wysocy grają dobrze pod koszem, to i małym, na obwodzie, gra się lepiej - powiedział Krzysztof Szubarga, a kapitan Adam Wójcik dodał: - Dobrze wykonaliśmy swoją robotę.




POLSKA - CHORWACJA 71:67 (17:17, 21:18, 14:17, 19:15)

Polska: Gortat 22, Logan 15, Ignerski 8, Szubarga i Szewczyk po 7, Lampe 5, Dylewicz 3, Koszarek i Roszyk po 2, Wójcik, Kitzinger, Chyliński 0.

Chorwacja: Ukić 14, Banić i Kus po 11, Vujcić 9, Popović i Tomas po 5, Stojić 4, Rancić i Tomić po 3, Loncar 2, Kasun, Pasalić 0.

Nasza reprezentacja wylatuje jutro do Londynu, gdzie zagra w turnieju z udziałem Turcji, Izraela i Wielkiej Brytanii.



Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!