Prezes Widzewa Łódź Marcin Animucki chodził wczoraj dumny jak paw. Trybunał Arbitrażowy przy PKOl uchylił karę degradacji wobec łódzkiego klubu i cofnął sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Wydział Dyscypliny PZPN. Sędziowie wcale nie orzekli jednak, że korupcja w Widzewie nie miała miejsca. Nie podnieśli też kwestii przedawnienia czynów. Uznali jedynie, że wyrok PZPN zawierał szereg błędów formalnych i dlatego należy go unieważnić.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Arbitrzy na pytanie, dlaczego tak długo zwlekali z wyrokiem i czy nie mogli rozpatrzyć sprawy przed rozpoczęciem sezonu, tylko się oburzali. Tłumaczyli, że potrzebowali czasu na przeanalizowanie dokumentów, bo sprawa była zawiła. Winą obciążyli też PZPN, który w porę nie dostarczył wszystkich żądanych dokumentów. - Domagamy się natychmiastowego przywrócenia do ekstraklasy. Już od najbliższej kolejki - grzmiał Animucki, jednak chyba sam nie wierzył w to, co mówił. Ekstraklasa SA już zapowiedziała, że dokooptowanie zespołu do rozgrywek w trakcie ich trwania jest nierealne. Musiałyby zgodzić się na to inne kluby, które nie chcą dzielić się pieniędzmi od Canal+ z 17. zespołem.

Na czwartek zaplanowano posiedzenie zarządu PZPN, którego członkiem jest Animucki. Będzie domagał się natychmiastowego wykonania wyroku Trybunału Arbitrażowego. A jeśli nie, zapowiada walkę w sądzie o ogromne odszkodowanie za stracone pieniądze należne za grę w ekstraklasie.

Jak udało nam się ustalić, jeśli PZPN nie przywróci Widzewa do najwyższej ligi - a tak najprawdopodobniej się stanie - klub wystąpi do sądu ze skargą na działaczy związku. Doniesie, że mimo prawomocnego wyroku PZPN odmawia wykonania postanowienia Trybunału Arbitrażowego, które powinno natychmiast obowiązywać.

Krzysztof Malinowski, który reprezentował PZPN przed trybunałem, miał wczoraj skwaszoną minę.

- Nie jestem w stanie powiedzieć, co PZPN z tym fantem zrobi. Potrzebna jest głęboka analiza prawna - stwierdził Malinowski, ale w końcu potwierdził, że według prawa Widzew powinien grać w ekstraklasie od zaraz.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!