MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

5 tysięcy złotych chcą zarabiać opolscy studenci w swojej pierwszej pracy. Aspiracje mijają się z tym, co oferują pracodawcy

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Giełda pracy 2024 na Uniwersytecie Opolskim.
Giełda pracy 2024 na Uniwersytecie Opolskim. Radosław Dimitrow
Absolwent studiów wyższych są gotowi poświęcić kilka miesięcy na naukę obowiązków w pierwszej pracy. Ale oczekują też konkretnego wynagrodzenia za swoje zaangażowanie.

Studenci i pracodawcy spotkali się na Giełdzie Pracy Uniwersytetu Opolskiego. To jeden dzień targów, podczas których prezentowane są oferty pracy, praktyk, staży i szkoleń. Dzięki targom studenci i pracodawcy mają okazję wymienić się wymaganiami i doświadczeniami. Wielu studentów ma ściśle określone oczekiwania:

- Po skończeniu studiów na kierunku farmacji musimy odbyć sześciomiesięczny staż, żeby uzyskać prawo do wykonywania zawodu. Dlatego przyszłyśmy się rozejrzeć za takim stażem - mówią Julia, Róża i Zuzanna, studentki z piątego roku.

Farmaceuci nie muszą wiązać się zawodowo z aptekami. Mogą podjąć pracę np. w Zakładach Produkcyjnych Nutricia w Opolu, które planują otworzyć nowy dział produkcji specjalistycznej żywności medycznej (żywienia dojelitowego).

- Poszukujemy nie tylko technologów produkcji, ale także stażystów w dziale personalnym, dziale utrzymania ruchu oraz automatyków i operatorów urządzeń technologicznych - wylicza Magdalena Puchal z opolskiej Nutricii, podkreślając, że wielu pracowników firmy rozpoczynało swoją karierę od stażu.

Bardzo zróżnicowane stanowiska pracy zaoferowała też firma Chespa spod Gogolina, która działa w przemyśle poligraficznym. Z jednej strony poszukuje grafików komputerowych i projektantów, a z drugiej - chemików i operatorów maszyn.

Ciekawą ofertę przedstawiła również spółka Remtrak, będąca częścią grupy PKP. Jak zauważył przedstawiciel firmy, kolej to nie tylko pociągi i ich obsługa.

- Poszukuje też pracowników administracyjnych, którzy zajęliby się zakupami, certyfikacją, normowaniem czasu pracy, czy też rachunkowością. Firma się rozwija i ciągle dochodzą nowe projekty - mówi Kamil Brząkała, przedstawiciel Remtraku.

Wszyscy pracodawcy podkreślali, że gotowi są przyjąć absolwentów także pokrewnych kierunków, którzy przejdą szkolenie. Z kolei studenci podkreślali, że są gotowi zaangażować się w zdobycie niezbędnej wiedzy, ale oczekują za to konkretnego wynagrodzenia.

- Za płacę minimalną nie zamierzam pracować, bo 3 tys. zł kosztuje wynajęcie samej kawalerki z opłatami, a do tego trzeba liczyć około 1 tys. zł na jedzenie - mówi Michał. - Myślę, że 5 tys. zł na rękę to dobra stawka na początek. Oczywiście pod warunkiem, że będzie ona rosnąć wraz ze zdobywanym doświadczeniem.

- W pierwszej pracy chciałabym zarabiać ok. 5 tys. zł - dodaje Dominika. - Jeśli mój partner miałby drugie tyle, to wystarczy to na godne życie i być może będzie można z tego też coś odłożyć.

Podobne opinie usłyszał reporter nto, także od innych studentów. Pod tym względem aspiracje studentów są nieco wyższe niż to co oferują na początek pracodawcy.

Oczekiwania studentów kształtują się raczej bliżej średniego wynagrodzenia, które wylicza każdego miesiąca GUS. Według ostatnich danych, wyniosło one w pierwszym kwartale 8147,38 zł. brutto, czyli ponad 5,5 tys. zł „na rękę”.

od 7 lat
Wideo

Wybory na Litwie - Miażdżące zwycięstwo obecnego prezydenta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: 5 tysięcy złotych chcą zarabiać opolscy studenci w swojej pierwszej pracy. Aspiracje mijają się z tym, co oferują pracodawcy - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na opole.naszemiasto.pl Nasze Miasto