Blisko 400 kilogramów narybku węgorza trafiło do opolskich akwenów. Gdzie najwięcej?

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Zarybianie węgorzem europejskim opolskich akwenów. Najwięcej, bo aż 150 kilogramów narybku, trafiło do zbiornika Turawa.
Zarybianie węgorzem europejskim opolskich akwenów. Najwięcej, bo aż 150 kilogramów narybku, trafiło do zbiornika Turawa. Okręg PZW Opole
Udostępnij:
Narybek, który został wpuszczony do wód Opolszczyzny miał od 10 do 100 gramów, choć do takiej wagi dorastał aż cztery lata. Nim osiągnie wymagane prawem wymiary i będzie mógł stać się trofeum wędkarzy minie kilka kolejnych lat.

- Zarybienia muszą być zgodne z operatem rybackim, który jej wskazówką, jak mamy prowadzić gospodarkę rybacką, aby była ona racjonalna. W tym roku do zbiorników na Opolszczyźnie trafiło blisko 400 kilogramów węgorza europejskiego - wyjaśnia Jakub Roszuk, dyrektor biura zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego w Opolu. – Narybek miał od 10 do 100 gramów i taka waga daje szansę na to, że on przetrwa. Szacuje się, że dorosłość osiągnie 30-40 proc. wpuszczanego narybku.

Węgorz europejski rośnie bardzo powoli. Narybek, który trafił do akwenów, miał około czterech lat. Nim ryba osiągnie wymagane przepisami wymiary, minie około 6 kolejnych lat.

Najwięcej, bo aż 150 kilogramów narybku trafiło do zbiornika Turawa. Drugi pod względem ilości był Otmuchów i Nysa (po 80 kg), a dalej Brzózki (35 kg), Kluczbork (30 kg), Michalice (15 kg) oraz Ujazd (2,5 kg). Na jeden kilogram przypada około tysiąc sztuk narybku.

- Węgorz europejski jest gatunkiem, który nie odbywa tarła w naszych warunkach, a tym samym nie rozradza się w Polsce. Dlatego zarybianie jest niezbędne, aby ten gatunek występował w naszych akwenach– wyjaśnia dyrektor PZW w Opolu.

Z analizy rejestru połowów wędkarskich wynika, że w 2020 roku na Opolszczyźnie zostało odłowionych ponad 450 kilogramów węgorza. Największa szansa na złowienie tego gatunku jest na zbiornikach zaporowych, czyli np. w Turawie, Nysie czy Otmuchowie.

– Z punktu widzenia wędkarzy jest to gatunek atrakcyjny, m.in. ze względu na walory smakowe, ale jednocześnie trudny do złowienia – mówi Jakub Roszuk. – Węgorz żeruje głownie w nocy. W przeciwieństwie do sandacza czy szczupaka nie jest to ryba bardzo aktywna, a przy tym jest jej mniej. Wędkarze muszą więc wykazać się większą cierpliwością. Największe szanse na złowienie tej ryby mają ci, którzy łowią na rosówki oraz na żywą lub martwą rybkę.

Przy ubiegłotygodniowych zarybieniach obecni byli przedstawiciele Wód Polskich, które są gospodarzem akwenów, a także wędkarze i Społeczna Straż Rybacka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec tygodnia pod znakiem rekordowych temperatur

Wideo

Materiał oryginalny: Blisko 400 kilogramów narybku węgorza trafiło do opolskich akwenów. Gdzie najwięcej? - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie