Bobry w Młynówce w Opolu. Ścięte drzewo przy Moście Groszowym

Piotr Guzik
Ścięte przez bobry drzewo nad Młynówką w centrum Opola.
Ścięte przez bobry drzewo nad Młynówką w centrum Opola. Łukasz/prostozopolskiego.pl
Tuż przy Moście Groszowym w Opolu leży ścięte drzewo. Pozostawione ślady wskazują na to, że to robota bobrów. Przyrodnicy komentuję, że to nie jest zaskoczenie.

Drzewo leży przy bulwarze nad Młynówką, po stronie Pasieki. W miejscu złamania pień jest stożkowaty z obu stron, przy pniaku leży mnóstwo wiórów.

Dr Grzegorz Hebda z Instytutu Biologii Uniwersytetu Opolskiego nie ma wątpliwości - to robota bobrów. Nie wyklucza, że za jakiś czas nad Młynówką będzie widać kolejne ścięte przez nie drzewa.

- To możliwe, ale tylko możliwe. To zwierzęta zainteresowane nadrzeczną bazą pokarmową, w postaci liściastych drzew i krzewów, jak będą mieć bogatą bazę pokarmową, a nie przepłoszy je stąd ruch i hałas, to mogą tu zostać na nieco dłużej - wskazuje.

Dr Grzegorz Hebda zauważa, że nie jest zaskoczeniem obecność bobrów w Młynówce, pomimo tego, że nie jest to zaciszna okolica.

- Bóbr jest na różnych ciekach wodnych, w tym i tak dużych jak Odra, i tak małych jak rowy odwadniające i zbiornikach wodnych w granicach miasta już od dawna - stwierdza.

Katarzyna Oborska-Marciniak, rzecznik opolskiego ratusza, informuje, że miasto monitoruje obecność bobrów na terenie Opola. - Wiemy, że są obecne w Odrze. Przypadek drzewa ściętego przez te zwierzęta nad Młynówką traktujemy jednak jako incydentalny. Nic nie wskazuje na to, by bobry zamierzały tam budować żeremie - mówi.

Przypomnijmy, że jesienią ubiegłego roku na zlecenie ratusza zniszczono tamę bobrów, która znajdowała się na terenie pomiędzy Odrą a kąpieliskiem Bolko. Ruch ten uzasadniano tym, że wskutek obecności bobrów niedrożne są urządzenia melioracyjne w rejonie pobliskich działek. Przyrodnicy próbowali to zablokować wskazując, że spiętrzenie powodowane przez tamę nie ma związku ze stanem urządzeń wodnych i ma pozytywny wpływ na poziom tamtejszych wód gruntowych.

- Oczywiście nie ma pewności, że za to, co dzieje się nad Młynówką odpowiadają te same zwierzęta. Nie zmienia to jednak faktu, że zniszczenie tamtej tamy było nieracjonalne - mówi Łukasz Berlik, prezes Opolskiego Towarzystwa Przyrodniczego.

Katarzyna Oborska-Marciniak zaznacza, że miasto interweniuje tam, gdzie działalność bobrów zagraża ludziom i ich mieniu. - Tak było w przypadku bobrowej tamy przy kąpielisku Bolko. Żadne zwierzę fizycznie jednak na tej interwencji nie ucierpiało. Tam, gdzie nie ma konieczności interwencji, dajemy bobrom spokój - mówi.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
już ponad tydzień temu było w ten sam sposób powalone drzewo przy tamie gdzie zaczyna się Młynówka
b
bb
Kasina

20.02.2019, 15:11
Bobry są nie szkodliwe.
Kasiu - nieszkodliwe piszemy łącznie...
b
bb
No tak - trzeba Grześka, żeby powiedział oczywistą oczywistość.
Śmiechu warte.
O
Opolanin
Czemu zieloni nie protestują że ktoś wycina drzewa
B
Brak
Jak nie chcecie zniszczeń, to jak najszybciej drzewa trzeba osiatkować
G
Gość
dziwne bo w sobotę tama bobrów była na swoim miejscu?
S
Seba
Nieźle opiłowały to drzewko.
K
Kasina
Bobry są nie szkodliwe pod warunkiem że usunie się im dwie jedynki ?
f
folik
Co na to zieloni - przeciwnicy budowie Mierzei Wiślanej ??? Tutaj nie ma ich
Dodaj ogłoszenie