Część ulicy Niemodlińskiej w Opolu z ograniczeniem do 40 km/h? "Tak wynika z projektu"

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Ulica Niemodlińska w Żerkowicach
Ulica Niemodlińska w Żerkowicach Facebook - Dzielnica Żerkowice
Mieszkańcy Żerkowic wskazują, że po wyremontowaniu ulicy Niemodlińskiej należałoby wprowadzić tam dodatkowe ograniczenie prędkości. Ratusz nie widzi ku temu podstaw.

Przebudowa ul. Niemodlińskiej w Żerkowicach odbyła się w 2018 roku. Pracami objęty był odcinek o długości ponad 1,5 kilometra. Jezdnię poszerzono, wykonano brakujące chodniki, wyznaczono przejścia dla pieszych oraz zainstalowano oświetlenie uliczne.

Odbyło się to kosztem około 150 lip rosnących tuż przy drodze. Inwestycja kosztowała blisko 10 mln złotych.

Elżbieta Kurek, radna Koalicji Obywatelskiej, przekonuje, że z projektu inwestycji wynika, że na przebudowanym odcinku ul. Niemodlińskiej obowiązywać ma ograniczenie prędkości do 40 km/h. Zauważa, że znaki o nim informujące do tej pory się tam nie pojawiły, choć mieszkańcy Żerkowic o to zabiegają.

W interpelacji skierowanej do ratusza pyta, kiedy stosowne znaki tam się pojawią.

Małgorzata Stelnicka, wiceprezydent Opola, w odpowiedzi stwierdza, że 40 km/h pojawiające się w dokumentacji oznacza prędkość projektową, od której zależne jest m.in. wyposażenie drogi i nie jest jednoznaczne z maksymalną dopuszczalną prędkością poruszania się.

Wiceprezydent argumentuje, że przebudowa miała na celu podniesienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym i że cel ten osiągnięto.

Na koniec stwierdza, że nie ma podstaw, by ograniczać tam prędkość do 40 km/h.

Złodzieje zmieniają taktykę. Częściej kradną luksusowe auta.

Wideo

Materiał oryginalny: Część ulicy Niemodlińskiej w Opolu z ograniczeniem do 40 km/h? "Tak wynika z projektu" - Opole Nasze Miasto

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

r
realista_opolski

Mieszkańcy Żerkowic powinni domagać się aby po ICH drodze mogli poruszać się wyłącznie mieszkańcy!!! A tak serio, to po remoncie podnoszącym bezpieczeństwo domagać się ograniczenia prędkości do 40 km/h zakrawa już o paranoję! Ciekawe co z innymi ulicami w Opolu, wąskimi, często kiepsko oświetlonymi, gdzie również mieszkają ludzie i są przejścia dla pieszych. Może całe miasto objąć strefą 40 km/h???

G
Gość
22 stycznia, 16:00, Znawca:

Zastanawiam się ,czy Pani Stelnicka wie gdzie w ogóle są Żerkowice,czy tylko z mapy

22 stycznia, 17:16, Igma:

Żerkowic na mapie już nie ma.

Teraz będzie erlentar

G
Gość
22 stycznia, 16:26, Gość:

40 tonowy TIR tyle co 160000 sam. osobowych

Ocena wpływu poruszania się pojazdów przekraczających dopuszczalne w Polsce naciski na oś na degradację sieci drogowej, opis systemu udzielania zezwoleń i pobierania opłat za przejazd po niedostosowanych odcinkach dróg oraz mapy obrazujące polską sieć drogową, na którą w latach 2004-2010 dopuszczone zostały pojazdy o maksymalnym nacisku 11,5 tony/oś, z zaznaczeniem odcinków niedostosowanych, na przejazd którymi niezbędne będzie uzyskanie zezwolenia i uiszczenie dodatkowej opłaty Ocena degradacyjnego wpływu pojazdów przekraczających dopuszczalne obciążenie na oś na polską sieć drogową Podczas eksploatacji nawierzchnia drogowa ulega zużyciu i zniszczeniu, na co wpływają dwa podstawowe czynniki: ruch pojazdów i klimat, z czego główną przyczynę zniszczeń stanowi pierwszy z nich.

Im większa masa (ciężar) pojazdu, tym większe oddziaływanie niszczące na nawierzchnię. Liczy się zatem nie tylko natężenie (liczba pojazdów w jednostce czasu), lecz także, a kiedy przede wszystkim, ich ciężar wyrażany obciążeniem osi. W Polsce dopuszczalne obciążenie osi wynosi 100 kN (10 T).Każde zwiększenie obciążenia pojazdu ponad dopuszczalny prawem limit przynosi wymierną stratę w postaci zwiększonych i narastających uszkodzeń nawierzchni drogowej. Jeśli stan nawierzchni sieci drogowej jest dobry, to zwiększenie zniszczeń wskutek przeciążenia pojazdów jest mniejsze niż wtedy, gdy nawierzchnia jest nierówna i charakteryzuje się złym stanem technicznym. W tym wypadku dochodzi bowiem zwiększenie agresywności obciążenia pojazdem wskutek efektu oddziaływania dynamicznego. Wziąwszy pod uwagę stan dróg w Polsce trzeba wyraźnie stwierdzić, że pojazdy o ponadnormatywnym obciążeniu przynoszą znacznie większe szkody niż w krajach Europy Zachodniej.

Efektem jest dalsze pogarszanie stanu nawierzchni. W rezultacie dopuszczenie większego limitu obciążenia, które miało przynieść pożytek przewoźnikowi, działa przeciwko niemu, przyczyniając się do pogorszenia stanu nawierzchni, który staje się rzeczywistym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu.

Nawierzchnia drogowa nie jest niszczona przez samochody osobowe z obciążeniem osi rzędu 5 kN (0,5 T), lecz przez samochody ciężarowe.

Niszczące działanie pojazdu na nawierzchnię rośnie w funkcji potęgowej obciążenia. Z powszechnie przyjmowanego prawa czwartej potęgi wynika, że przejazd jednego samochodu ciężarowego normatywnego 100 kN/oś wywiera taki wpływ na nawierzchnię, jak przejazd 160 tys. samochodów osobowych. Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200 kN/oś – powoduje 16-krotnie większe zniszczenie nawierzchni.

22 stycznia, 16:38, Gość:

A jadąc rowerem jeszcze mniejszy nacisk na oś, a do biedronki piechota idź

[wulgaryzm]awszy??

I
Igma
22 stycznia, 16:00, Znawca:

Zastanawiam się ,czy Pani Stelnicka wie gdzie w ogóle są Żerkowice,czy tylko z mapy

Żerkowic na mapie już nie ma.

G
Gość
22 stycznia, 16:26, Gość:

http://www.transport-manager.pl/2019/03/21/nacisk-na-osie-koniec-zamieszania-na-polskich-drogach/

21 marca 2019 o godzinie 9.30 – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że Polska naruszyła prawo wspólnotowe, regulujące kwestie nacisków osi pojazdów poruszających się po polskich drogach. Zasadą na terenie państw wspólnoty jest dopuszczalny nacisk na poziomie 11,5 t, a przewoźnicy, którzy zostali ukarani za przekroczenia nacisków, które wynoszą na większości polskich dróg 8 i 10 t, mogą przez miesiąc od ogłoszenia wyroku składać pozwy o zwrot kar.

Wchodząc do Unii Europejskiej – co jak może już nie wszyscy pamiętają, miało miejsce 1 maja 2004 r. nasz kraj zobowiązał się dostosować sieć dróg do nacisków osi pojedynczej na poziomie 11,5 tony. Wyznaczono w tym celu okres przejściowy. W konsekwencji, zasadą winno być dopuszczenie do ruchu bez specjalnych zezwoleń pojazdów o nacisku pojedynczej osi napędowej nieprzekraczającym tej wartości. Praktyka była jednak zgoła odmienna. Do niedawna jeszcze na terenie Rzeczypospolitej Polskiej dopuszczony był ruch pojazdów o takim właśnie nacisku pojedynczej osi napędowej, jednie na niewielkiej (ok. 3 proc.) części naszych traktów. Pozostałe 97 proc. stanowiły zaś „wyjątki” od zasady.

O części wiedziałem, jednak dziękuję za większy wywód.

G
Gość
22 stycznia, 16:26, Gość:

40 tonowy TIR tyle co 160000 sam. osobowych

Ocena wpływu poruszania się pojazdów przekraczających dopuszczalne w Polsce naciski na oś na degradację sieci drogowej, opis systemu udzielania zezwoleń i pobierania opłat za przejazd po niedostosowanych odcinkach dróg oraz mapy obrazujące polską sieć drogową, na którą w latach 2004-2010 dopuszczone zostały pojazdy o maksymalnym nacisku 11,5 tony/oś, z zaznaczeniem odcinków niedostosowanych, na przejazd którymi niezbędne będzie uzyskanie zezwolenia i uiszczenie dodatkowej opłaty Ocena degradacyjnego wpływu pojazdów przekraczających dopuszczalne obciążenie na oś na polską sieć drogową Podczas eksploatacji nawierzchnia drogowa ulega zużyciu i zniszczeniu, na co wpływają dwa podstawowe czynniki: ruch pojazdów i klimat, z czego główną przyczynę zniszczeń stanowi pierwszy z nich.

Im większa masa (ciężar) pojazdu, tym większe oddziaływanie niszczące na nawierzchnię. Liczy się zatem nie tylko natężenie (liczba pojazdów w jednostce czasu), lecz także, a kiedy przede wszystkim, ich ciężar wyrażany obciążeniem osi. W Polsce dopuszczalne obciążenie osi wynosi 100 kN (10 T).Każde zwiększenie obciążenia pojazdu ponad dopuszczalny prawem limit przynosi wymierną stratę w postaci zwiększonych i narastających uszkodzeń nawierzchni drogowej. Jeśli stan nawierzchni sieci drogowej jest dobry, to zwiększenie zniszczeń wskutek przeciążenia pojazdów jest mniejsze niż wtedy, gdy nawierzchnia jest nierówna i charakteryzuje się złym stanem technicznym. W tym wypadku dochodzi bowiem zwiększenie agresywności obciążenia pojazdem wskutek efektu oddziaływania dynamicznego. Wziąwszy pod uwagę stan dróg w Polsce trzeba wyraźnie stwierdzić, że pojazdy o ponadnormatywnym obciążeniu przynoszą znacznie większe szkody niż w krajach Europy Zachodniej.

Efektem jest dalsze pogarszanie stanu nawierzchni. W rezultacie dopuszczenie większego limitu obciążenia, które miało przynieść pożytek przewoźnikowi, działa przeciwko niemu, przyczyniając się do pogorszenia stanu nawierzchni, który staje się rzeczywistym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu.

Nawierzchnia drogowa nie jest niszczona przez samochody osobowe z obciążeniem osi rzędu 5 kN (0,5 T), lecz przez samochody ciężarowe.

Niszczące działanie pojazdu na nawierzchnię rośnie w funkcji potęgowej obciążenia. Z powszechnie przyjmowanego prawa czwartej potęgi wynika, że przejazd jednego samochodu ciężarowego normatywnego 100 kN/oś wywiera taki wpływ na nawierzchnię, jak przejazd 160 tys. samochodów osobowych. Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200 kN/oś – powoduje 16-krotnie większe zniszczenie nawierzchni.

A jadąc rowerem jeszcze mniejszy nacisk na oś, a do biedronki piechota idź

G
Gość

http://www.transport-manager.pl/2019/03/21/nacisk-na-osie-koniec-zamieszania-na-polskich-drogach/

21 marca 2019 o godzinie 9.30 – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że Polska naruszyła prawo wspólnotowe, regulujące kwestie nacisków osi pojazdów poruszających się po polskich drogach. Zasadą na terenie państw wspólnoty jest dopuszczalny nacisk na poziomie 11,5 t, a przewoźnicy, którzy zostali ukarani za przekroczenia nacisków, które wynoszą na większości polskich dróg 8 i 10 t, mogą przez miesiąc od ogłoszenia wyroku składać pozwy o zwrot kar.

Wchodząc do Unii Europejskiej – co jak może już nie wszyscy pamiętają, miało miejsce 1 maja 2004 r. nasz kraj zobowiązał się dostosować sieć dróg do nacisków osi pojedynczej na poziomie 11,5 tony. Wyznaczono w tym celu okres przejściowy. W konsekwencji, zasadą winno być dopuszczenie do ruchu bez specjalnych zezwoleń pojazdów o nacisku pojedynczej osi napędowej nieprzekraczającym tej wartości. Praktyka była jednak zgoła odmienna. Do niedawna jeszcze na terenie Rzeczypospolitej Polskiej dopuszczony był ruch pojazdów o takim właśnie nacisku pojedynczej osi napędowej, jednie na niewielkiej (ok. 3 proc.) części naszych traktów. Pozostałe 97 proc. stanowiły zaś „wyjątki” od zasady.

G
Gość

40 tonowy TIR tyle co 160000 sam. osobowych

Ocena wpływu poruszania się pojazdów przekraczających dopuszczalne w Polsce naciski na oś na degradację sieci drogowej, opis systemu udzielania zezwoleń i pobierania opłat za przejazd po niedostosowanych odcinkach dróg oraz mapy obrazujące polską sieć drogową, na którą w latach 2004-2010 dopuszczone zostały pojazdy o maksymalnym nacisku 11,5 tony/oś, z zaznaczeniem odcinków niedostosowanych, na przejazd którymi niezbędne będzie uzyskanie zezwolenia i uiszczenie dodatkowej opłaty Ocena degradacyjnego wpływu pojazdów przekraczających dopuszczalne obciążenie na oś na polską sieć drogową Podczas eksploatacji nawierzchnia drogowa ulega zużyciu i zniszczeniu, na co wpływają dwa podstawowe czynniki: ruch pojazdów i klimat, z czego główną przyczynę zniszczeń stanowi pierwszy z nich.

Im większa masa (ciężar) pojazdu, tym większe oddziaływanie niszczące na nawierzchnię. Liczy się zatem nie tylko natężenie (liczba pojazdów w jednostce czasu), lecz także, a kiedy przede wszystkim, ich ciężar wyrażany obciążeniem osi. W Polsce dopuszczalne obciążenie osi wynosi 100 kN (10 T).Każde zwiększenie obciążenia pojazdu ponad dopuszczalny prawem limit przynosi wymierną stratę w postaci zwiększonych i narastających uszkodzeń nawierzchni drogowej. Jeśli stan nawierzchni sieci drogowej jest dobry, to zwiększenie zniszczeń wskutek przeciążenia pojazdów jest mniejsze niż wtedy, gdy nawierzchnia jest nierówna i charakteryzuje się złym stanem technicznym. W tym wypadku dochodzi bowiem zwiększenie agresywności obciążenia pojazdem wskutek efektu oddziaływania dynamicznego. Wziąwszy pod uwagę stan dróg w Polsce trzeba wyraźnie stwierdzić, że pojazdy o ponadnormatywnym obciążeniu przynoszą znacznie większe szkody niż w krajach Europy Zachodniej.

Efektem jest dalsze pogarszanie stanu nawierzchni. W rezultacie dopuszczenie większego limitu obciążenia, które miało przynieść pożytek przewoźnikowi, działa przeciwko niemu, przyczyniając się do pogorszenia stanu nawierzchni, który staje się rzeczywistym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu.

Nawierzchnia drogowa nie jest niszczona przez samochody osobowe z obciążeniem osi rzędu 5 kN (0,5 T), lecz przez samochody ciężarowe.

Niszczące działanie pojazdu na nawierzchnię rośnie w funkcji potęgowej obciążenia. Z powszechnie przyjmowanego prawa czwartej potęgi wynika, że przejazd jednego samochodu ciężarowego normatywnego 100 kN/oś wywiera taki wpływ na nawierzchnię, jak przejazd 160 tys. samochodów osobowych. Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200 kN/oś – powoduje 16-krotnie większe zniszczenie nawierzchni.

M
Mieszkaniec Żerkowic

najbardziej śmieszne przy tej inwestycji jest to, że remont ulicy jak i jej przebudowę zakończono ok. 100 metrów za znakami Opole/teren zabudowany - zabrakło - nie wiem pomysłu, wiedzy, wyobraźni projektantom, aby dobudować kilka metrów chodnika i nowej drogi. Mieszkańcy ostatniego domu z Opole/Żerkowice (jak widać nawet na zdjęciu) musi przejść ulicą, poboczem aby dostać się do chodnika). Nawet dopiszę więcej, w 2019r. wykonano przebudowę tej samej drogi w Mechnicach. I co? Zamiast połączyć to chodnikami i wyremontować zapomniany kawałek drogi, nie wykonano tego. Dramat i gratulacje za pomysłowość tym, którzy zadbali o taki stan

Z
Znawca

Zastanawiam się ,czy Pani Stelnicka wie gdzie w ogóle są Żerkowice,czy tylko z mapy

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3