Jogi, maltretowany pies z Opola, zaczyna nowe życie w... Krakowie

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Teraz Jogi zaczyna nowe życie w Krakowie. Mąż pani Anity jest antykwariuszem i biegłym sądowym, specjalizującym się w wycenie drogich zegarków. Dlatego nowy domownik dostał na imię... Rolex. 

- Rolex kojarzy się z czymś drogim i taki właśnie jest dla nas ten pies - mówi krakowianka. - Zrobimy wszystko, żeby miał u nas szczęśliwe dożywocie. Jurek z miejsca stracił dla niego głowę. Mówi mi na przykład, że mam zejść z kanapy, bo psu niewygodnie - opowiada ze śmiechem nowa pani.
Teraz Jogi zaczyna nowe życie w Krakowie. Mąż pani Anity jest antykwariuszem i biegłym sądowym, specjalizującym się w wycenie drogich zegarków. Dlatego nowy domownik dostał na imię... Rolex. - Rolex kojarzy się z czymś drogim i taki właśnie jest dla nas ten pies - mówi krakowianka. - Zrobimy wszystko, żeby miał u nas szczęśliwe dożywocie. Jurek z miejsca stracił dla niego głowę. Mówi mi na przykład, że mam zejść z kanapy, bo psu niewygodnie - opowiada ze śmiechem nowa pani. TOZ Opole
Jogi jest około 14-letnim psem w typie amstaffa. Okaleczone zwierzę zostało odebrane właścicielowi w lipcu. Nową rodzinę znalazł w Krakowie.

- Najpierw było zapoznanie, które wypadło bardzo obiecująco. Później Jogi zamieszkał na próbę u nowych państwa. Odwiedziłam go po dwóch tygodniach i przeżyłam szok - wspomina Aleksandra Czechowska z opolskiego TOZ. - To ja odbierałam go z mieszkanie poprzedniego właściciela. Kiedy zobaczył, że przyjechałam do jego nowego domu, zaczął mnie wyganiać, jakby bał się, że znowu go zabiorę. Serce mi krwawiło, ale wiedziałam, że to dobry znak, bo pokochał całym sercem tę rodzinę i to miejsce.

Jogi jest około 14-letnim psem w typie amstaffa. Okaleczone zwierzę z ranami odbytu zostało odebrane właścicielowi w lipcu. Był wychudzony, miał liczne blizny na kufie, a jego małżowiny uszne były zdeformowane na skutek wielokrotnych krwiaków.

- Patrzę na niego, gdy beztrosko śpi, pochrapując i łzy same napływają mi do oczu. Jak można tak okaleczyć zwierzę? - pyta Anita Orzechowska-Hołoweńko, jego nowa pani. Jogi jest kolejnym skrzywdzonym przez człowieka zwierzęciem, które znalazło w jej krakowskim domu spokój. - Mąż początkowo się opierał przed następnym psem (małżeństwo ma jeszcze suczkę Tosię - przyp. red.) Doskonale pamiętamy, że starsze, schorowane zwierzę to ogromne wyzwanie i odpowiedzialność. Ale Jurek z miejsca stracił dla niego głowę. Mówi mi na przykład, że mam zejść z kanapy, bo psu niewygodnie - opowiada ze śmiechem.

Mąż pani Anity jest antykwariuszem i biegłym sądowym, specjalizującym się w wycenie drogich zegarków. Dlatego nowy domownik dostał na imię... Rolex. - Rolex kojarzy się z czymś drogim i taki właśnie jest dla nas ten pies - mówi krakowianka. - Zrobimy wszystko, żeby miał u nas szczęśliwe dożywocie.

Historia psa poruszyła naszych czytelników. Poprzedni właściciel, zdaniem śledczych, utrzymywał go w skrajnym zaniedbaniu, bił, kopał, zastraszał, a także gwałcił. Mieszkaniec Opola usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Obecnie przebywa w tymczasowym areszcie.

Rolex prawdopodobnie zawdzięcza życie opolance, która w maja 2020 roku wybrała się wieczorem na zakupy. Tuż po jej wyjściu dyskont został zamknięty.

- Wtedy podszedł ten mężczyzna. Zaczął wyżywać się na psie i krzyczeć, że to przez niego spóźnił się do sklepu. W pewnym momencie podniósł amstaffa na smyczy tak, że ten zaczął skowyczeć. Później rzucił nim o barierki. Przerażone zwierzę schowało się pod wózkami – relacjonowała w rozmowie z nto Roma Kowalczyk. Pani Roma zwróciła uwagę mężczyźnie, prosiła, żeby przestał. – Wtedy on zaczął mi grozić. Powiedział, że to jego pies i jeśli zechce, to go w domu powiesi.

Opolanka ustaliła tożsamość mężczyzny i zawiadomiła policję. Sprawę zgłosiła też Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami. W połowie lipca zwierzę zostało odebrane właścicielowi. Dzień później mężczyzna groził kobiecie śmiercią na portalu społecznościowym. Dlatego usłyszał też zarzut kierowania gróźb karalnych.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Jogi, maltretowany pies z Opola, zaczyna nowe życie w... Krakowie - Opole Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie