Koronawirus Opolskie. Potrzeba medyków do szpitala tymczasowego w Opolu. Same łóżka nie wyleczą pacjentów

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
W środę rano w szpitalu tymczasowym leczonych było 70 pacjentów, z czego 11 - na odcinku intensywnej terapii. W ostatnich dniach liczba przyjmowanych codziennie wzrosła do niemal 10 osób.
W środę rano w szpitalu tymczasowym leczonych było 70 pacjentów, z czego 11 - na odcinku intensywnej terapii. W ostatnich dniach liczba przyjmowanych codziennie wzrosła do niemal 10 osób. USK w Opolu
Udostępnij:
W związku z rosnącą liczbą pacjentów covidowych wymagających leczenia szpitalnego konieczne jest uruchomienie kolejnych łóżek w szpitalu tymczasowym w Opolu. Problem w tym, że brakuje tam chętnych do pracy lekarzy i pielęgniarek. Dyrekcja pilnie zatrudni 50 medyków.

Szpital tymczasowy w Opolu mieści się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym przy ul. Wrocławskiej w Opolu. Od końca zeszłego roku do placówki trafiają pacjenci z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem w stanie ciężkim, który wymaga intensywnej terapii i podłączenia do respiratorów oraz stabilnym, który wymaga jednak stałego nadzoru medycznego i leczenia.

- Rozwijająca się sytuacja epidemiczna wymusza rozszerzenie działalności w celu zapewnienia miejsc do leczenia dla kolejnych chorujących na Covid-19 - mówi Dariusz Madera, dyrektor generalny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, który prowadzi szpital tymczasowy.

Pilnie potrzeba chętnych do pracy lekarzy i pielęgniarek

W szpitalu tymczasowym potrzeba przede wszystkim lekarzy anestezjologów, kardiologów, specjalistów chorób wewnętrznych, pulmonologii czy neurologii, a także pielęgniarek anestezjologicznych i ogólnych, ratowników i opiekunów medycznych. Dyrekcja pilnie zatrudni nawet 50 medyków.

- Pracujący w szpitalu tymczasowym mogą liczyć na atrakcyjne wynagrodzenie, dogodną formę zatrudnienia, zaplecze socjalne do odpoczynku przed czy po dyżurach – zapewnia Maria Grzeczna, naczelna pielęgniarka USK.

Szpital tymczasowy ma być pierwszym buforem bezpieczeństwa

W środę apel w tej sprawie skierował do medyków wojewoda opolski Sławomir Kłosowski. Jak wyjaśnił na konferencji prasowej, tylko dzięki zaangażowaniu pracowników ochrony zdrowia uda się zwiększyć bazę łóżkową i zabezpieczyć mieszkańców Opolszczyzny. Do tej pory na apel odpowiedziało już kilka osób.

- Każda liczba chętnych będzie przybliżała nas do tego, aby w całości uruchomić potencjał szpitala tymczasowego. Jednocześnie nie możemy też zapomnieć, że pomimo światowej zarazy, pacjenci chorują także na inne choroby. Chcemy więc, aby szpital tymczasowy był pierwszym buforem bezpieczeństwa podczas IV fali pandemii – podkreśla wojewoda Kłosowski.

W środę rano w szpitalu tymczasowym leczonych było 70 pacjentów, z czego 11 - na odcinku intensywnej terapii. W ostatnich dniach liczba przyjmowanych codziennie wzrosła do niemal 10 osób. Od początku działalności szpitala tymczasowego przyjęto do niego 816 osób, z czego przez cały październik ok. 100, podczas gdy we wrześniu 34.

Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej.

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus Opolskie. Potrzeba medyków do szpitala tymczasowego w Opolu. Same łóżka nie wyleczą pacjentów - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie