Numer alarmowy 112. Opolscy operatorzy rocznie odbierają 350 tys. połączeń. Z czym dzwonimy?

Edyta Hanszke
Europejski Dzień Numeru Alarmowego w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Opolu. Edyta Hanszke
Dzwonimy na numer alarmowy 112 sprawie wypadków drogowych, pożarów, zasłabnięć, ale też ... zablokowanych telefonów komórkowych lub żeby wezwać taksówkę.

Z okazji Europejskiego Dnia Numeru Alarmowego troje pracowników opolskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego (Sonia Martyka, Marta Chmielewska i Ditmar Kurzał) otrzymało specjalnie podziękowania od ministra spraw wewnętrznych i administracji.Wręczyła je dziś w Opolu wicewojewoda Teresa Barańska.

- Pracuję jako operator od prawie 4 lat - mówiła Sonia Martyka. - To nierzadko praca w stresie, wywołująca duże emocje, ale bardzo ją lubię. Podczas 12-godzinnej zmiany przyjmuję od 100 do 200 zgłoszeń - mówiła.

Świetnie obeznane w zasadach działania numeru alarmowego okazały się dzieci z przedszkola nr 5 z Kędzierzyna-Koźla, które dzisiaj gościły w opolskim CPR przy ul. Oleskiej. - Trzeba dzwonić, gdy widzimy pożar, wypadek na drodze, gdy ktoś zachorował albo dzieje się coś złego - wyliczał dziennikarzom Franek.

Dawny numer 997 (alarmowy policji) obecnie jest przekierowywany pod 112. Pozostałe 998 (straż pożarna) i 999 (pogotowie) nadal działają i są odbierane przez dyspozytorów tych jednostek.

- Numer alarmowy 112 jest ogólnoeuropejski, więc obcokrajowcy przebywający za granicą nie muszą zastanawiać się pod jaki numer dzwonić w razie konieczności wezwania pomocy - wyjaśniał Michael Każdy operator musi znać co najmniej jeden język obcy w stopniu komunikatywnym. Najwięcej takich zgłoszeń przyjmowanych jest w wakacje: w języku angielskim, niemieckim, ale też czeskim, rosyjskich czy ukraińskim lub hiszpańskim.

Henryk Ferster, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego, podał, że rocznie dyspozytorzy opolskiego centrum odbierają ponad 350 tys. zgłoszeń. Z tego uzasadnionych jest ok. 160 - 180 tys. - Ten odsetek rośnie: na początku działania centrum w 2012 r. przyjmowaliśmy nawet 80 proc. zgłoszeń, które nie kwalifikowały się do centrum.

Operatorzy wśród tych niekwalifikujących się telefonów wskazują prośby o odblokowanie telefonu (po złym wpisaniu kodu PIN, pojawia się informacja, że dostępny jest tylko numer alarmowy), porady prawne, pytania o numery telefonów do szpitali, adresy czynnych aptek, ale też na przykład wezwanie karetki do żony, która właśnie poinformowała dzwoniącego, że jest w ciąży, z prośbą o potwierdzenie tego czy skarga 16-latka, że nie mógł kupić w sklepie alkoholu.

- Czasami dzieci w czasie zabawy wybierają numery nieświadomie albo zgłaszają nieistniejące sytuacje, zdarzają się telefony o wezwanie taksówki - mówił Michael Kotulla, operator.

Ditmar Kurzał, zastępca kierownika CPR w Opolu, podał, że w opolskiej jednostce zatrudnionych jest 25 certyfikowanych operatorów, a powinno być ich 36. - Doświadczeni pracownicy odchodzili z powodu niskich wynagrodzeń, które w ubiegłym roku wzrosły, co zahamowało odejścia - wyjaśnił.

Dyrektor Ferster podał, że obecne wynagrodzenie wynosi ok. 3 tys zł brutto, a pracownicy mają teraz możliwości awansu. Kandydaci powinni mieć co najmniej wykształcenie średnie i posługiwać się językiem obcym. Szkolenie kończące się certyfikatem trwa 3 lata. Pracownicy mogą liczyć na wsparcie psychologa i szkolenia np. z zaburzeń snu.

Na każdym dyżurze jest co najmniej czworo operatorów telefonu w nocy i pięciu w ciągu dnia, dziś było ich siedmioro. Opolscy operatorzy mają od 22 do ponad 60 lat. W ostatnie, wietrzne dni odbierali nawet po 200 zgłoszeń dziennie: o zerwanych dachach, powalonych drzewach, uszkodzeniach spowodowanych wichurą, typu powybijane szyby, zniszczone samochody plus standardowe zgłoszenia nie wynikające z warunków pogodowych.

Henryk Ferster zapewnił, że system numeru 112 został skonstruowany tak, że nigdy nie dojdzie do sytuacji, żeby zgłoszenie nie zostało odebrane albo telefon był zajęty. Jeśli wszyscy operatorzy w Opolu prowadzą rozmowy, to połączenia są przekierowywane do innych centrów w kraju. Opolscy operatorzy często zastępują np. kolegów z Kielc.

FLESZ: Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Numer alarmowy 112. Opolscy operatorzy rocznie odbierają 350 tys. połączeń. Z czym dzwonimy? - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3