Opolanin Patryk Stosz, najaktywniejszy zawodnik Tour de Pologne: "Przedwyścigowe założenia zrealizowałem w stu procentach"

Milena Zatylna
Milena Zatylna
Szymon Gruchalski www.tourdepologne.pl
Rozmowa z Patrykiem Stoszem, 28-letnim kolarzem z Kluczborka, który w niedawno zakończonym Tour de Pologne wygrał klasyfikację w kategorii Najaktywniejszy zawodnik wyścigu. Reprezentant Polski niebieską koszulkę zdobył już na pierwszym etapie i utrzymał ją do końca rywalizacji.

Zakładał Pan od początku, że zostanie najaktywniejszym kolarzem tegorocznej edycji Tour de Pologne?

Po przeanalizowaniu trasy tegorocznego Tour de Pologne wiedziałem, że skupię się na walce o wygranie tej właśnie klasyfikacji. Jestem zawodnikiem szybkim, a większość premii lotnych została zlokalizowana na pierwszych płaskich etapach, co mi bardzo odpowiadało.

Zdobyć koszulkę najaktywniejszego kolarza w jednym etapie jest trudno, ale "dowieźć" ją do końca wyścigu, to dopiero sztuka...

Łatwo nie było, ale przy pomocy kolegów udało się ją obronić do samego końca, z czego bardzo się cieszę. Klasyfikacja najaktywniejszego zawodnika to jedna z czterech w całym wyścigu. Pozostałe wygrali zawodnicy zagraniczni.

Tour de Pologne uchodzi za bardzo trudny wyścig. Jak Pan to ocenia?

Tour de Pologne jest wyścigiem z najwyższą kategorią Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Startują w nim najlepsze drużyny świata, dlatego walka w każdej klasyfikacji była bardzo ciężka. Dodatkowo każdy z pierwszych trzech etapów miał ponad dwieście kilometrów długości. Ale już na pierwszym udało mi się zabrać do ucieczki i wygrać wszystkie premie, co pozwoliło mi od samego początku założyć niebieską koszulkę najaktywniejszego zawodnika wyścigu.

Który etap był najbardziej morderczy?

Cały wyścig był bardzo ciężki, ale najtrudniejsze dla mnie były dwa pierwsze etapy, bo prawie całe przejechałem w ucieczkach, a jak już wspominałem każdy z nich miał ponad 200 km. To kosztuje dużo więcej sił niż jazda w peletonie, gdzie można schować się przed oporami powietrza.

Czy jest Pan zadowolony z wyniku końcowego?

Jestem bardzo zadowolony, ponieważ przedwyścigowe założenia zrealizowałem w stu procentach, a nawet z małą nawiązką, bo na mecie etapu do Rzeszowa zameldowałem się na dziesiątej pozycji. Ta dobra jazda przełożyła się również na promocję polskiego kolarstwa, sponsorów mojej drużyny Voster ATS Team oraz Opolszczyzny i Kluczborka, w którym się urodziłem i mieszkam do dziś. Dzięki temu być może również zainspiruję młodych ludzi i nie tylko do uprawiania kolarstwa lub w ogóle do jazdy na rowerze, bo przecież ta właśnie forma aktywności ruchowej jest jedną z najlepszych profilaktyk prozdrowotnych.

Jak się Pan przygotowywał do Tour de Pologne?

Do wyścigu przygotowywałem się na obozie wysokościowym we włoskim Livigno. Chcąc walczyć z najlepszymi zawodnikami świata, trzeba przygotować się podobnie jak oni. A jednym z najważniejszych elementów są właśnie ćwiczenia w hipoksji. Biorąc pod uwagę profile większości etapów tegorocznego Tour de Pologne, potrzebne były treningi w ciężkim górzystym terenie. Okolice Livigno doskonale się do tego nadają. Można mieszkać na wysokości ponad 2000 m n.p.m. i wjeżdżać na przełęcze, na które prowadzą długie podjazdy. Jeden minus faktycznie był taki, że przygotowania te w całości musiałem sfinansować sam. Jak powszechnie wiadomo, Polski Związek Kolarski od wielu lat boryka się z dużymi problemami finansowymi i na żadne wsparcie liczyć nie mogłem ani ja, ani żaden z moich kolegów startujących w Tour de Pologne.

Czy ten wyścig i ten bardzo dobry wynik już w jakiś sposób pomogły w Pana kolarskiej karierze? Może pojawiły się jakieś nowe propozycje?

Niewątpliwie wzrosła moja rozpoznawalność i pozycja w polskim kolarstwie. Otrzymałem również powołanie do reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy, które już 14 sierpnia zostaną rozegrane w Monachium.

A co później?

Po mistrzostwach program mojej drużyny Voster ATS Team do końca sezonu obejmuje jeszcze wiele wyścigów w całej Europie. Sezon szosowy zakończę w październiku, a najprawdopodobniej już od listopada znów będę startował w przełajach, które są bardzo dobrym przygotowaniem do startów na szosie. Jeśli chodzi o przyszły sezon, to wiem jedno, że spędzę go również w drużynie Voster ATS Team. Jednym z moich głównych celów znów będzie start w Tour de Pologne. W przyszłym roku odbędzie się jego jubileuszowa 80. edycja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na opole.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie