Opolskie. Mieszkańcy regionu zakładają fotowoltaikę po kosztach. To grozi pożarami. Jakich błędów nie popełniać?

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Jakie błędy najczęściej popełniamy? Jak nie doprowadzić do pożaru? Na co szczególnie zwracać uwagę? Przeczytasz o tym na kolejnych slajdach. OSP Cedry Wielkie/Archiwum Dziennika Bałtyckiego
Opolanie masowo zakładają panele fotowoltaiczne na dachach. Szukają przy tym oszczędności, wynajmują niedoświadczonych instalatorów. Eksperci ostrzegają, że grozi to pożarami.

Jeden z czytelników portalu nto.pl - pan Adam z Kędzierzyna-Koźla - zlecił przygotowanie niewielkiej instalacji paneli fotowoltaicznych do swojego domu. Od dużej i doświadczonej firmy dostał wycenę na kwotę 32 tys. złotych.

- Wtedy sąsiad poinformował mnie, że jego szwagier zajmuje się tym i że też może założyć panele, ale dużo taniej. Zgodziłem się - opowiada kędzierzynianin.

Zapłacił o ponad 5 tys. złotych mniej, ale szybko okazało się, że instalacja jest wadliwa. Na dodatek w ciągu zaledwie dwóch lat sporo straciła na wydajności.

- Żałuję, że wtedy kierowany chęcią oszczędności wynająłem jakąś "firmę kogucik" - mówi nasz czytelnik.

Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Fotowoltaiki dr inż. Janusz Teneta w rozmowie z portalem INNPoland.pl przyznał, że problem jest duży. Podkreślił, że w związku z boomem na energię odnawialną za instalowanie fotowoltaiki biorą się już niemal wszyscy, którzy tylko nie boją się wejść na drabinę. I że podobny problem już wcześniej zauważono w Europie, co skutkowało nawet kilkuset pożarami rocznie w skali jednego kraju.

Eksperci potwierdzają, że na rynku pojawiło się wielu niekompetentnych instalatorów.

- Polską bolączką są błędy przy montażu, które wynikają z braku doświadczenia monterów - podkreśla Piotr Michalak z firmy Lerta, która dostarcza kompleksowe rozwiązania technologiczne związane m. in. z fotowoltaiką. - Musiało się to zdarzyć przy bardzo dużym wysypie firm montujących moduły fotowoltaiczne, z których nie wszystkie są wystarczająco przygotowane do pracy z konstrukcjami pod napięciem, nie palą się one również do inwestowania w szkolenia przygotowujące do instalacji modułów PV.

Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Opolu mł. aspirant Łukasz Nowak tłumaczy, że na Opolszczyźnie pożary dachów związane z instalacjami fotowoltaicznymi to zaledwie ułamek wszystkich zdarzeń tego typu. Ale strażacy już znają problem.

- Dopracowywane są między innymi techniki gaszenia takich instalacji, ponieważ często nie można podawać na nie wody, ponieważ pomimo odłączenia zasilania wciąż znajduje się na nich napięcie - mówi asp. Nowak.

Jakie błędy najczęściej popełniamy? Jak nie doprowadzić do pożaru? Na co szczególnie zwracać uwagę? Przeczytasz o tym na kolejnych slajdach.

Wideo

Materiał oryginalny: Opolskie. Mieszkańcy regionu zakładają fotowoltaikę po kosztach. To grozi pożarami. Jakich błędów nie popełniać? - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie