Po dramatycznym wypadku na Bolko w Opolu zniknie pułapka na kierowców i rowerzystów. Jaki jest plan?

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Wypadek na zdradliwym skrzyżowaniu mógł się skończyć tragicznie.
59-letnia kobieta i 34-letni mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Oboje jechali na rowerach.
Wypadek na zdradliwym skrzyżowaniu mógł się skończyć tragicznie. 59-letnia kobieta i 34-letni mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Oboje jechali na rowerach. Mario
W rejonie dużego parkingu przy zoo, gdzie ścieżka rowerowa krzyżuje się z drogą główną, w lipcu zderzyło się dwoje rowerzystów. Kobieta i mężczyzna doznali poważnych obrażeń głowy. Okazuje się, że oznaczenie tego miejsca pozostawia wiele do życzenia.

Wypadek, który mógł mieć tragiczny finał, zdarzył się pod koniec lipca na wyspie Bolko w Opolu, w miejscu gdzie droga dla rowerów łączy się z drogą prowadzącą do dużego parkingu przy zoo (wjeżdża się tu od ul. Krapkowickiej). Zmorą tego skrzyżowania są gęste zarośla, które sprawiają, że widoczność jest słaba nawet zimą, gdy drzewa tracą liście.

- Ktoś, kto jedzie tą trasą po raz pierwszy ani się nie obejrzy i może wylądować pod kołami samochodu, bo wprost z lasu wyjeżdża się na ulicę i to bardzo ruchliwą, zwłaszcza latem - mówił w rozmowie z nto Sławomir Szota, były oficer rowerowy, który już blisko dwa lata temu alarmował, że skrzyżowanie aż prosi się o nieszczęście. - Miejsce jest tak zdradliwe, że kierowca nie będzie miał czasu na reakcję.

Tak było również w feralny, lipcowy poranek. Z ustaleń policjantów wynikało, że 59-latka poruszająca się rowerem elektrycznym, zjeżdżając ze ścieżki rowerowej, nie udzieliła pierwszeństwa 34-letniemu mężczyźnie – również rowerzyście.

Doszło do zderzenia. Kobieta straciła przytomność. Mężczyzna również miał poważne obrażenia głowy, m.in. złamane kości twarzoczaszki i żuchwy.

- Policjanci, wspólnie z pracownikami Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu, krótko po zdarzeniu wybrali się na lustrację. Sposób oznakowania ścieżki faktycznie pozostawiał wiele do życzenia - mówi asp. Agnieszka Nierychła z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. - Na komisji bezpieczeństwa zawnioskowaliśmy o namalowanie linii ciągłej, obligującej zjeżdżających ze ścieżki do bezwzględnego zatrzymania się. Powinien tam też stanąć pionowy znak stop oraz barierki rozdzielające ścieżkę od pasa ruchu, aby żaden rowerzysta, na przykład gdy się zagapi, nie znalazł się na jezdni.

MZD informuje, że nowe oznakowanie zdradliwego skrzyżowania pojawi się w przyszłym tygodniu.

- Będzie tam wymalowana linia oraz znak stop - mówi Adam Leszczyński, rzecznik MZD. - Mamy nadzieję, że to poprawi bezpieczeństwo i więcej do tak dramatycznych zdarzeń w tym miejscu nie dojdzie.

MZD, w porozumieniu z policją, zdecydowało, że barier na wyjeździe nie będzie. Były oficer rowerowy uważa natomiast, że na bezpieczeństwo uczestników ruchu mogłoby też wpłynąć zamontowanie tzw. poduszek, znacząco spowalniających ruch.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: Po dramatycznym wypadku na Bolko w Opolu zniknie pułapka na kierowców i rowerzystów. Jaki jest plan? - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie