Psi koszmar w województwie opolskim. Ponad 60 zwierząt w fatalnym stanie wyrwanych z piekła przez działaczy TOZ

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Funkcjonariusze potwierdzają, że odebrane zostały 64 psy. Trwają czynności wyjaśniające, m.in. przesłuchiwani są świadkowie. Dla sprawy ważna będzie opinia weterynaryjna, na którą czekają policjanci. Za znęcanie ze zwierzętami grozi do 3 lat więzienia.
Funkcjonariusze potwierdzają, że odebrane zostały 64 psy. Trwają czynności wyjaśniające, m.in. przesłuchiwani są świadkowie. Dla sprawy ważna będzie opinia weterynaryjna, na którą czekają policjanci. Za znęcanie ze zwierzętami grozi do 3 lat więzienia. TOZ Opole
- Te psy z głodu gryzły tynk. Na ścianach są ślady pazurów, świadczące o tym, że walczyły o przetrwanie – mówią poruszeni wolontariusze TOZ-u. Zwierzęta zostały zabezpieczone, ale wiele z nich czeka kosztowne leczenie. Sprawę bada policja.

- Teraz już wiem, jak wygląda psie piekło – mówi Aleksandra Czechowska z opolskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, która koordynowała akcję wywożenia psów. – Stan zwierząt jest różny. Te najsilniejsze trzymają się nieźle. Ale jest też szczeniak w stanie agonalnym. Nie był dość zahartowany, by walczyć o przetrwanie…

Niewielka miejscowość w powiecie brzeskim. Działacze organizacji prozwierzęcej, jadąc na czwartkową interwencję, spodziewali się 30 psów. Na miejscu okazało się, że jest ich dwa razy tyle.

– Właścicielka nie chciała nikogo wpuścić na teren posesji, dlatego potrzebny był prokuratorski nakaz – relacjonuje działaczka TOZ. – Batalia o to, by zlikwidować tę psuedohodowlę trwała od dwóch lat. Moskiewski pies stróżujący należy do ras agresywnych, znajdujących się na ministerialnej liście. Aby je hodować, właściciel powinien posiadać zezwolenie. Tu zwierzęta były trzymane w koszmarnych warunkach, uciekały z hodowli, dlatego mieszkańcy obawiali się o swoje bezpieczeństwo.

Ostatecznie okazało się, że w na miejscu znajduje się ponad 60 psów. Akcja zakończyła się w piątek wczesnym rankiem. Psy trafiły do schronisk oraz fundacji, nie tylko tych z Opolszczyzny.

Te, które są w stanie zagrożenia życia i wymagają najintensywniejszego leczenia przebywają w psich hotelach.

- Jesteśmy organizacją utrzymująca się z datków, dlatego z przerażeniem myślę o rachunkach, które trzeba będzie zapłacić m.in. za leczenie i hotelowanie. Boję się, że nie podołamy – mówi Aleksandra Czechowska z opolskiego TOZ-u. – Psy są niedożywione, wiele ma podwinięte powieki, co jest przypadłością częstą u tej rasy, ale prawdziwy hodowca wie, że to wymaga leczenia. Niektóre mają guzy w obrębie brzucha, klatki piersiowej i na listwach mlecznych. Do tego dochodzą problemy skórne.

Ci, którzy chcą pomóc, mogą przyłączyć się do zorganizowanej na portalu Zrzutka.pl zbiórki

Potrzebna jest też karma sucha Brit dla ras olbrzymich. Akcję można również wesprzeć robiąc przelew na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Opolu, ul. Katedralna 6/4, 45-008 Opole, numer konta: 91 2340 0009 0580 2460 0000 0085, tytuł: Interwencja w hodowli. - Jesteśmy bardzo wdzięczni sąsiadom, którzy pomogli nam przeprowadzić tę trudną akcję. Za herbatę, kanapki i dobre słowo – mówi Aleksandra Czechowska.

Funkcjonariusze potwierdzają, że odebrane zostały 64 psy. Trwają czynności wyjaśniające, m.in. przesłuchiwani są świadkowie. Dla sprawy ważna będzie opinia weterynaryjna, na którą czekają policjanci. Za znęcanie ze zwierzętami grozi do 3 lat więzienia.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie