Strażacy z Ukrainy na Opolszczyźnie. Uczą się, jak założyć Ochotniczą Straż Pożarną

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Strażacy z Ukrainy w Opolu
Strażacy z Ukrainy w Opolu Krzysztof Ogiolda
W urzędzie marszałkowskim w Opolu gościła grupa ochotników z Ukrainy. Będą w swojej gminie zakładać OSP.

- Jesteśmy z duboweckiej hromady, to odpowiednik polskiej gminy. Przyjechaliśmy zyskać doświadczenia w kontaktach ze strażakami ochotnikami w Kadłubie Turawskim – mówi Wołodymyr Szenkewycz, inspektor ds. sytuacji nadzwyczajnych w swojej gminie. - Chcemy u siebie stworzyć ochotniczą straż pożarną. Mamy świadomość, że jest taka potrzeba, są też ochotnicy gotowi strażakami zostać. Dotąd jej u nas nie było. Także dlatego, że nasza gmina istnieje zaledwie od roku.

- Przyjechaliśmy zobaczyć, jak w praktyce funkcjonuje ochotnicza straż w Kadłubie Turawskim – dodaje pan Szenkewycz. - Mam nadzieję, że będziemy współpracę kontynuować. Już otrzymaliśmy od nich strażacką odzież ochronną, a także piły, hełmy itp. Jesteśmy pod wrażeniem bazy samochodowej, jaką mają wasi strażacy – MAN-ów i mercedesów, którymi jeżdżą do pożarów i zdarzeń drogowych. My takiego auta nie mamy, ale to, które jest, będzie swoją robotę wykonywać.

Ochotników z Ukrainy gości wraz z kolegami naczelnik OSP w Kadłubie Turawskim Andrzej Latussek.

- Nasi goście przyjechali z miejscowości Timir – mówi pan Andrzej. - Mieli okazję zobaczyć z bliska, jakie mamy struktury, system powiadamiania itd. Zrobiło to na nich duże wrażenie. Byli także w zawodowej Powiatowej Straży Pożarnej w Opolu.

- Oni są w zupełnie innym położeniu – dodaje Andrzej Latussek. - Remontują pomieszczenia na remizę, auta przystosowują na wozy przydatne do gaszenia. My współpracujemy z ukraińskimi kolegami od lat. Zbieramy dla nich sprzęt z różnych OSP w całym regionie, zwykle w bardzo dobrym stanie. Kiedy kupujemy nowe hełmy, bo atest tego wymaga, starsze przesyłamy na Wschód. Na Ukrainie OSP finansuje tylko gmina. Sam budynek i paliwo to już jest dla samorządów duży koszt. Pomagamy więc ile się da, darując sprzęt. Wysyłamy go do Iwanofrankiwska – to jest region partnerski województwa opolskiego – gdzie jest on dzielony między powstające OSP. Łączna wartość tego, co zostało wysłane na Ukrainę, przekroczyła 150 tys. zł.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Materiał oryginalny: Strażacy z Ukrainy na Opolszczyźnie. Uczą się, jak założyć Ochotniczą Straż Pożarną - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie