W Gwardii Opole nastał czas radości, ale i pożegnań...

Redakcja
Marcin Sabat
Marcin Sabat Mirosław Szozda
Po zakończonym meczu o brązowy medal, odpowiedniej ceremonii na podium i pełnej radości w obozie Gwardii były również i smutne obrazki. Z klubem pożegnało się bowiem trzech współtwórców sukcesu.

O ile jednak to, że odejdzie duet zawodników Antoni Łangowski i Mindaugas Tarcijonas nie było większym zaskoczeniem, o tyle podobny krok w wykonaniu prezesa klubu już tak.

- Kiedy tu przychodziłem powiedziałem, że pokonamy Vive Kielce, zdobędziemy medal i zapełnimy Okrąglak. To wszystko się udało, więc jestem spełnionym człowiekiem - tłumaczył Marcin Sabat.

- To były wspaniałe dwa lata. Zostawiam Gwardię Opole w dobrych rękach i to był sukces wszystkich ludzi w klubie. Teraz będą poprzeczki stawiane wyżej i mam nadzieję, że ta drużyna niebawem zdobędzie mistrzostwo Polski - dodawał.

Marcin Sabat nie chciał zdradzić przyczyn decyzji o odejściu z klubu tuż po wielkim sukcesie.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: W Gwardii Opole nastał czas radości, ale i pożegnań... - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie