Wycinka drzew wzdłuż linii kolejowej przy ul. Marka z Jemielnicy w Opolu. Pod topór także drzewa na prywatnych posesjach [WIDEO, ZDJĘCIA]

Piotr Guzik
Wycinka drzew wzdłuż linii kolejowej biegnącej przy ul. Marka z Jemielnicy. Pod topór tylko tutaj przeznaczono około 200 drzew. Piotr Guzik
Około 200 drzew rosnących wzdłuż linii kolejowej biegnącej równolegle do ul. Marka z Jemielnicy przeznaczono do usunięcia. Sporej części z nich już nie ma. Prace są prowadzone na zlecenie spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

Roboty prowadzone w Opolu są częścią prac, które trwają już od jakiegoś czasu wzdłuż linii kolejowej nr 132. - Działamy od Strzelec Opolskich, teraz jesteśmy w Opolu, a potem będziemy ciąć dalej w stronę Nysy. W sumie mamy około 10 tysięcy drzew do usunięcia - słyszymy od osoby pracującej przy wycince.

Ta w rejonie ulicy Marka z Jemielnicy prowadzona jest od ubiegłego tygodnia. Prace budzą emocje wśród opolan. - Od kilku dni trwa tam masowa wycinka drzew wzdłuż torów kolejowych. Do tej pory zostało usuniętych kilkadziesiąt drzew, z którymi nie było nigdy żadnych problemów. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, ilość drzew i zieleni w tym mieście uważam, że mamy naprawdę duży powód do niepokoju. Wycinka tych drzew bardzo mocno zaburzyła krajobraz tej ulicy - argumentuje pan Wojciech.

Zleceniodawcą prac jest spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. Ta już w ubiegłym sezonie jesienno-zimowym zlecała usuwanie drzew wzdłuż torów. Tak było chociażby w przypadku trasy biegnącej przez stację Opole Wschodnie. Wszystko dzieje się na mocy przepisów ustawy umożliwiającej wycinki roślinności w odległości 15 metrów od torowiska.

Od osoby pracującej przy wycince przy ul. Marka z Jemielnicy w Opolu słyszymy, że usunięte drzewa stają się własnością firmy prowadzącej wycinkę. - Zasadniczo potem firma te drewno sprzedaje. Tutaj to klony i kasztanowce, drewno twarde, nadające się na meble - mówi.

Po drugiej stronie torowiska widać oznakowane drzewa znajdujące się za płotami prywatnych posesji. To m.in. drzewa owocowe. - One też są do wycięcia. Z tego, co wiem, to kolej porozumiewała się z właścicielami w sprawie wycinki i ci się zgadzali. Bo w przeciwnym razie pewnie musieliby to ostatecznie zrobić na własny koszt - stwierdza.

Daria Placek z biura prasowego opolskiego ratusza informuje, że tak jak opolanie, tak i urząd miasta z żalem obserwuje wycinkę drzew prowadzoną za zlecenie PKP PLK. - Prowadzone przez kolej wycinki są związane z modernizacją linii kolejowej i wynikają wprost z obowiązujących przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Mamy jednak nadzieję, że kolej ograniczy wycinki drzew do absolutnie niezbędnego minimum oraz, że pojawią się nasadzenia zamienne – stwierdza.

W poniedziałek poprosiliśmy PKP PLK o informacje na temat prac prowadzony w Opolu. Nadal czekamy na odpowiedź.

Wideo

Materiał oryginalny: Wycinka drzew wzdłuż linii kolejowej przy ul. Marka z Jemielnicy w Opolu. Pod topór także drzewa na prywatnych posesjach [WIDEO, ZDJĘCIA] - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gall

Ad Anonim
Szczególnie ustawa o opłatach za wycinkę drzew - w efekcie 99 procent właścicieli nie sadzi nowych drzew, mając na uwadze horrendalne opłaty w przyszłości, gdy zajdzie konieczność wycinki drzewa.
A przepis o pasie kolejowym (tak jak masz pas drogowy - też powinien być bez drzew) to rozsądek, a wynika także z przepisów prawa energetycznego - przyjrzyj się liniom energetycznym.
A PKP w końcu wzięło się za odrabianie zaległości.

A
Anonim

Tak to jest jak ktoś durny wymyśla przepisy , a inny durny ich przestrzega - to mamy sytuację patową. Niektórzy na tym zarabiają i może o to chodzi. Do tej pory drzewa nikomu nie zagrażały - od momentu ustanowienia przepisu drzewa stanowią zagrożenie i wszyscy prześcigają się w przestrzeganiu prawa wbrew zdrowemu rozsądkowi. Na Pasiece wybiórczo wycięto drzewa z jednej strony torów (kolizja z średnicówką planowaną przez UM Opole) i to te które rosły w większej odległości niz stanowią przepisy. Z drugiej strony torów pozostawiono wsystkie - nawet te, które prawie wrastają w trakcję linii kolejowej

w
wytnijcie wszystko, a co!

Drzewa wszystkim przeszkadzają, smog jest mniej szkodliwy??!! A zgody na wycinkę z prywatnych działek mam nadzieję, że macie na piśmie?

p
pasażer kolejowy

Działanie jak najbardziej prawidłowe - eliminacja możliwych awarii infrastruktury kolejowej podczas wichur i silnych wiatrów.

Dodaj ogłoszenie