Złoty Wiatraczek XXV Zimowej Giełdy Piosenki dla Nandu z Warszawy [wideo, dużo zdjęć]

Anna Konopka
Zwycięzcy XXV Zimowej Giełdy Piosenki to zespół Nandu z Warszawy. Na zdjęciu: Justyna Kuśmierczyk, Łukasz Chmurski i Romek Gąsiorowski. Anna Konopka
Połączenie muzyki funk, pop, rock, jazz i soul w wykonaniu Nandu i interpretacja utworu Wojciecha Młynarskiego "Mam złe lata i dobre dni" najbardziej spodobały się jury konkursu. Drugą nagrodę zdobył Meeow z Krakowa, a trzecią BAO z Chorzowa. Ten ostatni wystąpi też na Piastonaliach.

O finał plebiscytu w Studenckim Centrum Kultury walczyło w czwartek dziewięć zespołów. Artyści prezentowali po dwa utwory: jeden z własnego repertuaru i drugi Wojciecha Młynarskiego, któremu dedykowano XXV Zimową Giełdę Piosenki.

- 20 lat temu sam byłem laureatem Zimowej Giełdy Piosenki. Od tego czasu przegląd bardzo się zmienił. Zespoły, które wystąpiły dziś grają nowocześnie, mają swój styl, inny niż ten, który kojarzy się piosenką studencką - mówił Jarosław Wasik, dyrektor Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu, jeden z jurorów.

Zespoły oceniał jeszcze Tomasz Bazan z Radia Opole i przedstawiciele ośrodków kultury z Opolszczyzny.

- Zespół Nandu dostał największą ilość naszych głosów, za równo za interpretację Młynarskiego, jak za wokalistkę obdarzoną pięknym głosem. Wyróżniła ich spójność tego co robią oraz zmierzanie w kierunku osiągnięcia pewnego stylu. Stylowość, pracowitość i talent to jedne z najważniejszych rzeczy w twórczości - mówił Jarosław Wasik.

Zespół Nandu pochodzi ze stolicy. Muzycy podkreślają, że nagroda będzie dla nich motywacyjnym kopem.

- Tworzymy muzykę mieszaną, to wypadkowa naszych pięciu osobowości, czyli pomieszanie soulu, popu, funku, jazzu, rocka, bluesa. Gramy wszystko co nam wpadnie w ucho i co czujemy - mówi Justyna Kuśmierczyk, wokalistka grupy.

Srebrnego Wiatraczka zdobyła grupa Meeow, która łączący klasykę i elektronikę, a Brązowego Wiatraczka - BAO, który łączy elementy rocka, funku i popu.

Na Piastonaliach 2015 w Opolu zagra też zespół BAO, który według jurorów jako jedyny poradził sobie w stu procentach z interpretacją Młynarskiego.

- Często wokalistki odśpiewywały tylko tekst. Miałem wrażenie, że liczą się dla nich głównie dźwięki, a mi się wydaje, że u Młynarskiego liczy się słowo i to co między wierszami, więc finaliści mieli trudne zadanie. Uważam jednak, że jak na zespoły, które zaczynają prawie wszyscy dali radę - dodał.

Na Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie pojadą grupy: Grzeczni Chłopcy i Mitochondrium.

- Te zespoły nie zakwalifikowały się do pierwszej trójki, ale one absolutnie nadają się na ten festiwal, a laureaci nie mieliby czego szukać w Krakowie, są z kompletnie innej bajki. W Krakowie ciągle liczy się interpretacja tekst, autorstwo, twórczość i styl, ale jednak nawiązujący do kanonu piosenki poetyckiej - tłumaczył Wasik.

Na finał plebiscytu wystąpiła Mela Koteluk, która w repertuarze ma także własne interpretacje utworów Młynarskiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie