Karmiące piersią mamy nie muszą chować się w toaletach. Niesamowita akcja opolskiej fotografki

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
W ubiegłorocznej sesji wzięło udział 14 mam i 15 dzieci. Mali modele mieli od trzech tygodni do ponad trzech lat.
W ubiegłorocznej sesji wzięło udział 14 mam i 15 dzieci. Mali modele mieli od trzech tygodni do ponad trzech lat. Gosia Hapon - fotografia naturalna
Udostępnij:
Gosia Hapon już po raz drugi zaprosiła Opolanki na sesję grupowego karmienia piersią. Chodzi o to, by przełamać tabu i pokazać, że takie momenty nie mają nic wspólnego z epatowaniem golizną. Fotograficzne efekty zobaczymy 1 sierpnia, czyli w Światowym Dniu Karmienia Piersią.

Gosia Hapon jest fotografką z Opola, a prywatnie mamą 8-letniego Piotrka i niespełna 5-letniej Gabrysi. Pomysł, by walczyć z tabu, pojawił się kilka lat temu, gdy sama była mamą karmiącą piersią.

– Gdy synek miał 3 miesiące, poszliśmy do restauracji. Zapytałam obsługę, gdzie mogę nakarmić dziecko i osłupiałam, bo odesłano mnie do toalety. Byłam oburzona. Nikt z nas nie chciałby jeść w ubikacji, dlatego w głowie mi się nie mieściło, że ktoś wpadł na pomysł, by wysłać do takich warunków niemowlaka i uznał, że to jest w porządku – wspomina.

Pani Gosia zamiast do toalety poszła do samochodu i tam nakarmiła Piotrusia. Obiecała też sobie, że więcej nikogo o pozwolenie nie zapyta. Słowa dotrzymała, ale wtedy pojawił się pomysł, by pójść o krok dalej.

– Moja sesja zdjęciowa ma dodać mamom odwagi, ale też pokazać, że karmienie dziecka piersią w miejscu publicznym jest czymś pięknym, a nie obscenicznym – mówi Opolanka, która śmieje się, że ona sama była karmicielką długodystansową. Syn odstawił się od piersi w wieku dwóch, a córeczka – trzech lat. – Pary, gdy trafiają do mnie na sesję, często proszą, by uwiecznić ten moment na zdjęciach. Chcą zatrzymać piękną i ulotną chwilę. W przestrzeni publicznej bywa z tym równie. Są mamy, które z obawy przed reakcją innych chowają się w ustronnych miejscach, żeby nie usłyszeć czegoś przykrego.

Opolanka dostrzega jednak pewien progres, bo im więcej mówi się o tym, że naturalnego karmienia nie trzeba się wstydzić, tym rzadziej młode mamy spotykają przykrości.

– Po raz pierwszy sesję grupowego karmienia piersią zorganizowałam w ubiegłym roku i spotkała się ona z bardzo pozytywnym przyjęciem. Nieprzychylne komentarze stanowiły margines, a to dla mnie dowód, że w społeczeństwie coś się zmienia i warto o te zmiany walczyć – uważa fotografka.

Sesja odbędzie się w przedostatnim tygodniu lipca. Weźmie w niej udział 15 mam i 17 dzieci (są wśród nich dwie pary bliźniacze), choć chętnych było cztery razy więcej.

– Szczegółów na razie nie zdradzę, żeby nie psuć niespodzianki – mówi tajemniczo Gosia Hapon. – Powiem tylko, że spotkamy się nad wodą, a sesja będzie bardzo naturalna, bo zależy mi na tym, by ubrać mamy, a nie je przebrać. Mam być delikatnie, zwiewnie i klimatycznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Duże śniadanie nie pomaga schudnąć

Materiał oryginalny: Karmiące piersią mamy nie muszą chować się w toaletach. Niesamowita akcja opolskiej fotografki - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie