Na luzie, za miasto. Rajd rowerowy za Opole

Sławek Szota
Sławek Szota
Czas na przerwę w trasie, i zabawę - tu rowerowy slalom.
W sobotę 22 września, na zakończenie "Europejskiego Tygodnia Mobilności", można było wziąć udział w małym rajdzie rowerowym. Imprezę pod hasłem "Na luzie, za miasto" zorganizował Opolski Klub Turystyki Rowerowej Rajder, a nagrody konkursowe ufundował Urząd Miasta Opola.

Celem rajdu (oprócz dobrej zabawy w miłym towarzystwie) była promocja nowej trasy rowerowej. Utworzyła się ona po wykonaniu 300 metrowego asfaltowego "łącznika"
W ten sposób mieszkaniec bliskiego Zaodrza wjeżdżający w ulicę Spacerowa, lub rowerzysta wjeżdżający na ścieżkę nadodrzańską, może "bez zsiadania z roweru" pokonać dystans około 15 km w jedną stronę, prawie nie widząc samochodów!
Trasa ma dodatkową zaletę o której przypomnimy sobie za rok,w lecie. Już po dotarciu do dzielnicy Grotowice zanurzamy się w las zwany "tarnowskim", a zapewni nam on przyjemny cień i chłodek.
Trasa istnieje już w rzeczywistości, czyli jest przejezdna. Teraz "opolskiego oficera rowerowego" (i innych ludzi dobrej woli) czeka zadanie oznaczenia jej przebiegu tabliczkami, znakami szlaku rowerowego. Tak aby każdy mógł z niego korzystać, bez obawy pobłądzenia, pomylenia drogi.
Zobacz trasę : Rowerem z Opola do Tarnowskiego Lasu
Mimo niesprzyjającego, deszczowego poranka, na miejscu zbiórki stawiło się kilkanaście osób. Żegnani przez kręcących z niedowierzaniem  głowami  przechodniów, ruszyli w trasę, wierząc że "nie ma złej pogody, tylko ubranie może być nieodpowiednie".
Uczestnicy rajdu już po niecałej godzinie doczekali się nagrody za wytrwałość - deszcz ustał i zza chmur zaczęło przedzierać się słońce. Z początku nieśmiało, później coraz bardziej zdecydowanie.
W docelowym punkcie trasy czyli "na rozdrożu przy pomnikach" rozegrano konkursy sprawnościowe, między innymi "jazdę żółwia".
Prosta ta zabawa polega na wytyczeniu w jakikolwiek sposób np: krokami krótkiego, wąskiego odcinka (powiedzmy 3 metry na metr).  Zwycięża ten kto przejedzie tą "drogę" w jak najwolniej.
Właściwie zwycięża każdy, kto się ćwiczy w tej zabawie. Umiejętność zachowania równowagi przy wolnej jeździe przyda się nam np: przy dojeżdżaniu do skrzyżowania, albo przy zbliżaniu się do przejazdu dla rowerów. Choć na przejazdach mamy pierwszeństwo, to lepiej kierowcom "jak psom nie wierzyć" (czyli zachować zasadę "ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu").
Auto składa się głównie ze stali, a ciało człowieka głównie z wody. Cóż więc dziwnego, że przy bezpośredniej konfrontacji samochód-rowerzysta, z tego ostatniego zostaje często "mokra plama". Rajd zakończył się "bez strat w ludziach i sprzęcie" rozdaniem nagród na placu Wolności. ==================================================================Opolski Klub Turystyki Rowerowej Rajder (www.rajder.opole.pl) zaprasza na stałe, coniedzielne wycieczki "Poznaj okolice Opola".
Zbiórka grupy zaawansowanej godz 9,00. Zbiórka grupy mniej "wyrywnej" godz 10,00. Miejsce - skwer z pomnikiem Mickiewicza, przy skrzyżowaniu ulic Katowickiej i Kościuszki/Karola Miarki, czyli koło NOT-u albo jak kto woli na przeciw kościoła Piotra i Pawła. 

Chcemy zwężania ulic w centrach miast

Wideo

Materiał oryginalny: Na luzie, za miasto. Rajd rowerowy za Opole - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie