Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Redukcja punktów karnych na Opolszczyźnie. Kierowcy walą drzwiami i oknami, by nie stracić prawa jazdy

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Kursy reedukacyjne prowadzone są w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Opolu.
Kursy reedukacyjne prowadzone są w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Opolu. Archiwum nto
Zainteresowanie nimi na Opolszczyźnie jest olbrzymie. Przez niecały miesiąc ze szkoleń skorzystało już 180 osób, a kolejne są w kolejce. Najbliższy termin w zaplanowany jest na 16 października.

Od 18 września każdy kierowca, który nie przekroczył limitu 24 punktów karnych, ma prawo zapisać się na szkolenie powodujące zmniejszenie liczby punktów karnych.

Organizują je wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Podczas kursu, w którym można uczestniczyć nie częściej niż raz na pół roku, odliczyć można sobie 6 punktów.

- W naszym regionie szkolenia prowadzimy tylko w Opolu - informuje Edward Kinder, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Opolu. - Tutaj mamy bowiem najlepsze warunki do ich przeprowadzania oraz kadrę wykładowców.

Zainteresowanie nimi jest olbrzymie. Przez niecały miesiąc skorzystało z nich już 180 osób, a kolejne są w kolejce. Najbliższy termin w zaplanowany jest na 16 października.

- Na początku zainteresowanie było tak duże, że organizowaliśmy szkolenia codziennie. Teraz dwa razy w tygodniu - mówi Edward Kinder.

Ludzi nie przeraża nawet kosz szkolenia, który wynosi 1000 złotych.

- Bo wychodzą z założenia, że lepiej pójść na taki kurs i zapłacić te pieniądze niż po przekroczeniu 24 punktów karnych być skierowanym na ponowny egzamin na prawo jazdy - mówi dyrektor Kinder. - A chcę przypomnieć, że jeśli ktoś ma kilka kategorii, to ponowny egzamin musi zdać na każdą z nich!

Oprócz 1000 złotych za kurs, uczestnik musi poświęcić też czas: 8 godzin lekcyjnych teorii i 2 godziny praktycznych zajęć na placu manewrowym.

Wykładowcy przypominają m.in. zasady i przepisy ruchu drogowego, omawiają przyczyny i skutki wypadków, również te prawne i społeczne, mówią też o psychologicznych aspektach kierowania pojazdami.

Kursant musi też zaliczyć zajęcia praktyczne z awaryjnego hamowania przy prędkości 30 -50 km/h.

Jak można się łatwo domyślić, sporo kierowców jest zadowolonych z możliwości redukowania punktów karnych.

- Miałem już 17 punktów karnych i bałem się, że stracę uprawnienia - mówi pan Marek, kierowca z Opola, który przeszedł taki kurs we wrześniu. - To byłby dla mnie dramat, bo samochodem dojeżdżam do pracy, rozwożę też do szkoły dzieci. Teraz będę bardziej uważać na drodze i przestrzegać przepisów ruchu drogowego.

Przypomnijmy. Kursy wróciły za sprawą ministerialnego rozporządzenia, po tym, jak zlikwidowano je z początkiem 2022 roku, zaś 17 września tego samego roku zwiększono jednorazowe sankcje punktowe za najpoważniejsze wykroczenia drogowe – z 10 do 15.

Likwidacja kursów uzasadniona była koniecznością poprawienia bezpieczeństwa na drogach, zaś ich przywrócenie spowodowane było masową utratą uprawnień przez kierowców zawodowych, którzy tracili tym samym źródło utrzymania.

Co gorsza, braki rąk do pracy zaczęła odczuwać cała branża transportowa.

Tu się mieści WORD Opole

od 12 lat
Wideo

Inauguracja metro roweru

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Redukcja punktów karnych na Opolszczyźnie. Kierowcy walą drzwiami i oknami, by nie stracić prawa jazdy - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na opole.naszemiasto.pl Nasze Miasto