Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Czy to ostatnie święta Bożego Narodzenia z żywymi karpiami w sprzedaży? Pomysł zakazu kontra "długoletnia tradycja"

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Decyzja o wprowadzeniu zakazu sprzedaży żywych ryb spotkała się zarówno z poparciem, jak i krytyką
Decyzja o wprowadzeniu zakazu sprzedaży żywych ryb spotkała się zarówno z poparciem, jak i krytyką Polska Press
Święta Bożego Narodzenia w Polsce od dawna kojarzą się z jednym szczególnym obyczajem - kupnem żywego karpia, który później pływa w wannie. Jednak to już wkrótce może stać się jedynie wspomnieniem. Posłowie Koalicji Obywatelskiej rozważają wprowadzenie od przyszłego roku zakazu sprzedaży żywych ryb.

Jednym z głównych argumentów przemawiających za wprowadzeniem tego zakazu jest kwestia traktowania karpi przed ich śmiercią. Wiele z tych ryb przechowywanych jest w złych warunkach, a sam proces ogłuszania ich przed uśmierceniem pozostawia wiele do życzenia. W polskich sklepach nadal żywe karpie lądują w reklamówkach bez wody, co jest wyjątkowo nieludzkie i budzi sprzeciw wśród zwolenników praw zwierząt.

Katarzyna Piekarska, Członkini Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt z Koalicji Obywatelskiej, ogłosiła zamiar złożenia projektu ustawy zakazującego sprzedaży żywych ryb. Według niej, nadszedł właśnie odpowiedni moment na podjęcie takiej inicjatywy, zważywszy na zmieniające się społeczne normy i wartości.

Projekt zakłada, że sprzedaż żywych ryb byłaby dozwolona jedynie w przypadku narybku i egzemplarzy przeznaczonych do akwariów. To oznaczałoby, że tradycyjny widok karpia pływającego w wannie mógłby być wkrótce rzadkością.

Zakazanie tradycji będzie budzić sprzeciw

Decyzja o wprowadzeniu zakazu sprzedaży żywych ryb spotkała się zarówno z poparciem, jak i krytyką. Zwolennicy tej inicjatywy argumentują, że to krok w kierunku bardziej humanitarnego traktowania zwierząt. Z drugiej strony, istnieje obawa, że taka zmiana może zakłócić długoletnią tradycję i wpłynie na branżę rybną.

Pomysł zakazu sprzedaży żywych ryb nie jest zupełnie nowy. Już wcześniej organizacje ekologiczne i politycy apelowali o wprowadzenie podobnych przepisów. W 2015 roku, pod koniec rządu koalicji PO-PSL, podjęto próbę zmiany ustawy o ochronie zwierząt, jednak bez rezultatu.

W ubiegłym roku Katarzyna Piekarska przedstawiła projekt ustawy w tej sprawie, ale projekt wylądował w sejmowej zamrażarce.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Czy to ostatnie święta Bożego Narodzenia z żywymi karpiami w sprzedaży? Pomysł zakazu kontra "długoletnia tradycja" - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na opole.naszemiasto.pl Nasze Miasto