Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Ludzie z całego świata przyjeżdżają do Regionalnej Izby Śląska w Dańcu, by zobaczyć, czym żyli przodkowie

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Gmina Chrząstowice
Będąc w Dańcu, warto zajrzeć do Regionalnej Izby Śląska im. Konrada Mientusa. Miejscowi doskonale znają ten historyczny skarbiec. Przyjezdni mają w nim wiele do odkrycia.

Izba mieści się w Dańcu przy ul. Dąbrowickiej, w budynku klubu wiejskiego. Konrad Mientus, lokalny pasjonat historii, założył ją blisko 45 lat temu, w 1978 roku. Przez lata działalności udało się w niej zgromadzić prawdziwe skarby. Składa się na nie ponad 600 pamiątek minionych dekad, wśród nich m.in. narzędzia rolnicze, sprzęt gospodarstwa domowego (np. maselnica, w jakiej dawniej wyrabiano masło), ale też chomąta krowie i końskie, stary sprzęt gaśniczy, hełmy i mundury strażackie, stroje, instrumenty muzyczne danieckiej kapeli Filów, stara porcelana, zegary i eksponaty sakralne.

Eksponaty związane ze strażą pożarną zajmują w danieckiej izbie szczególne miejsce, m.in. dlatego, że jej twórca sam przez wiele lat był strażakiem w Zakładowej Straży Pożarnej Huty „Małapanew" w Ozimku.

To miejsce to prawdziwy raj dla pasjonatów lokalnej historii, którzy mają do dyspozycji księgozbiór o tematyce śląskiej, kronikę Dańca, monografię Ochotniczej Straży Pożarnej w Dańcu oraz historię kapeli Filów. Wśród perełek znajdziecie tu również te egzotyczne, m.in. pamiątki przywiezione z misji w Peru przez pochodzącego z Dańca ks. Gintera Rychlikowskiego czy te z Ziemi Świętej, podarowane przez brata Norberta Kleinerta z Antoniowa. Osobny kącik przygotowano dla miłośników sztuki odlewniczej. Można w nim znaleźć ogrodzenia nagrobne oraz epitafia hutników ozimeckich z XIX wieku.

Regionalna Izba Śląska im. Konrada Mientusa jest jedną z atrakcji gminy Chrząstowice, która przyciąga gości z odległych zakątków kraju i świata (m.in. z Anglii, Francji, Szwajcarii, USA, Niemiec), choć nie zawsze wiedzą o niej Opolanie. Dość tylko powiedzieć, że odwiedziło ją już kilkadziesiąt tysięcy gości. Konrad Mientus nazywał to miejsce swoim "sanktuarium". Jego działalności przyświecało hasło „Być może nadejdzie czas, kiedy wszystko złoto tego świata nie wystarczy, aby znaleźć ślady ojców naszych". Pasją zaraził wielu nauczycieli, którzy w swoich szkołach zaczęli tworzyć kąciki czy izby na wzór tej w Dańcu.

Oprócz kolekcjonowania śladów historii, twórca izby opisywał przeszłość ziem rodzinnych, m.in. panujące tu zwyczaje. Konrad Mientus otrzymał tytuł „Honorowego Obywatela Gminy Chrząstowice". Zmarł 7 marca 2012 roku, ale zgromadzone przez niego eksponaty można oglądać do dziś.

Opiekunem Izby jest Klaudia Ponza. Odwiedziny są możliwe po uzgodnieniu terminu pod numerem telefonu 511 146 135 lub 77 421 92 08.

od 7 lat
Wideo

Protesty rolników pod Toruniem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ludzie z całego świata przyjeżdżają do Regionalnej Izby Śląska w Dańcu, by zobaczyć, czym żyli przodkowie - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na opole.naszemiasto.pl Nasze Miasto