MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Statystyka pracy radnych Opola. Nie brak rajców, których aktywność była zerowa. Jak to tłumaczą?

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Pandemia sprawiła, że sesje najpierw odbywały się w CWK, a potem przeszły w tryb zdalny
Pandemia sprawiła, że sesje najpierw odbywały się w CWK, a potem przeszły w tryb zdalny UM Opole
Aż 11 radnych na przestrzeni roku nie przedstawiło żadnej interpelacji bądź zapytania ani nie zgłosiło wniosku do budżetu - wynika z opracowania biura rady miasta w Opolu. W tym gronie dominują członkowie klubu prezydenta miasta.

Opracowanie dotyczy okresu od początku grudnia 2019 roku aż do końca listopada 2020 roku. Przez ten czas odbyło się łącznie 13 posiedzeń. Większość radnych uczestniczyła we wszystkich, osiem osób miało jedną bądź dwie nieobecności.

W raporcie podkreślono, że z racji epidemii rada musiała pracować w niespotykanych wcześniej warunkach. Obrady albo odbywały się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym, albo zdalnie. Obecnie utrzymywana jest ta druga formuła.

Którzy radni najbardziej aktywni?

Sprawozdanie prezentuje też aktywność poszczególnych radnych, prezentując liczbę przedstawionych interpelacji i zapytań, zgłoszeń z dyżurów oraz wniosków do budżetu miasta.

Na tym polu liderką jest Elżbieta Kurek z klubu Koalicji Obywatelskiej. Jej aktywność obejmowała 25 interpelacji, 32 zapytania oraz po trzy zgłoszenia z dyżurów oraz wnioski do budżetu.

Drugie miejsce pod względem aktywności zajęła jej klubowa koleżanka Elżbieta Bień: w sumie 52 aktywności, w tym aż 34 zgłoszenia z dyżurów.

Trzecim najbardziej aktywnym radnym był Łukasz Sowada, przewodniczący rady miasta z ramienia klubu prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego: 51 aktywności, w tym 26 wniosków do budżetu i 21 zgłoszeń z dyżurów.

Kto miał zerową aktywność?

Na przeciwnym biegunie aktywności - osób, które nie przedstawiły żadnej interpelacji czy zapytania, żadnego zgłoszenia z dyżuru czy wniosku do budżetu - znalazło się 11 radnych.

Większość, bo osiem osób, to radni klubu Arkadiusza Wiśniewskiego:

  • Barłomiej Bonk,
  • Dariusz Chwist,
  • Aleksander Iszczuk,
  • Marek Masnyk,
  • Dariusz Nawarecki,
  • Edward Odelga,
  • Danuta Sokołowska,
  • Małgorzata Wilkos (wiceprzewodnicząca rady miasta).

Przy czym trzeba zaznaczyć, że Aleksander Iszczuk był radnym do końca sierpnia 2020 roku, biorąc udział w 10 posiedzeniach (złożył mandat, by objąć stanowisko naczelnika wydziału oświaty), a Danuta Sokołowska objęła po nim mandat we wrześniu, uczestnicząc w trzech posiedzeniach rady w okresie, jaki obejmuje raport.

- Na pracę radnych nie można patrzyć tylko przez pryzmat tych liczb. Opozycyjni radni w statystyce mogą wypadać lepiej za sprawą interpelacji i zapytań. Jeśli się jednak popatrzy czego one potrafią dotyczyć, to ich aktywność może budzić wątpliwości - mówi Piotr Mielec, przewodniczący klubu radnych Arkadiusza Wiśniewskiego.

- Jako radni prezydenta Opola mamy do niego ułatwiony dostęp. Sporo osób zamiast drogi formalnej woli po prostu zadzwonić i spróbować załatwić sprawę bezpośrednio. Oprócz tego wiele kwestii załatwiamy jako klub - argumentuje Piotr Mielec.

"Interpelacja nie ma już takiej mocy"

Zerową aktywność w statystykach mają też radni:

  • Anna Łęgowik (KO),
  • Michał Nowak (przewodniczący klubu PiS),
  • Arkadiusz Szymański (niezrzeszony).

- Praca radnego to nie tylko interpelacje, zapytania i wnioski do budżetu. To również udział w posiedzeniach komisji oraz uczestnictwo w samych sesjach - mówi Michał Nowak.

Przewodniczący klubu PiS przyznaje, że jego pozostali radni - Sławomir Batko i Marek Kawa - indywidualnie prezentują się lepiej w statystyce aktywności.

- Inna sprawa, że interpelacje kiedyś miały większą siłę i teraz niewiele różnią się od zapytań. Osobiście wolę drążyć różne tematy na komisjach oraz na forum samych posiedzeń rady - argumentuje Michał Nowak.

"Pismo przynajmniej zostawia ślad"

Przemysław Pospieszyński, lider klubu KO, zauważa, że na aktywność radnych wpływ miała epidemia koronawirusa, która znacznie ograniczyła możliwość bezpośrednich spotkań z mieszkańcami.

- Trudno mi się jednak zgodzić z twierdzeniem, że pisanie interpelacji i zapytań ma niewielki sens. W ten sposób zostawiamy ślad po swojej aktywności. Nie wszystko da się załatwić na telefon - stwierdza.

- "Zero" w statystykach aktywności zwykle odzwierciedla też aktywność na sesjach. Nie brak radnych, którzy przez ten rok praktycznie nie zabierali głosu. Dlatego wskazane byłoby, aby - wzorem Sejmu - odnotowywać też przypadki, kiedy dany radny zabierał głos na forum oraz w jakich sytuacjach. To dawałoby pełniejszy obraz pracy rady - uważa Przemysław Pospieszyński.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Papszun ponownie trenerem Rakowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na opole.naszemiasto.pl Nasze Miasto